"Terminator: Mroczne przeznaczenie" gwoździem do trumny serii? Film okazał się klapą

05.11.2019 11:37
"Terminator: Mroczne przeznaczenie" gwoździem do trumny serii? Film okazał się klapą Fot. kadr z filmu Terminator: Mroczne przeznaczenie

Film "Terminator: Mroczne przeznaczenie" miał być nowym startem słynnej serii. Niestety nie przyniósł oczekiwanych zysków. Czy to ostatnia część historii?

Przez wiele lat seria "Terminator" była jednym z najważniejszych filmów akcji z elementami science fiction. Przełomowe dzieła Jamesa Camerona zmieniły postrzeganie gatunku. Wszystko jednak popsuło się, kiedy w następnych latach stworzono sequele kompletnie pozbawione ducha oryginału. Ten stan rzeczy miał naprawić film "Terminator: Mroczne przeznaczenie"  - produkcja całkowicie zrywająca ze wszystkimi częściami, które rozegrały się po "Dniu sądu". Wyniki finansowe wskazują na to, że nic się w tej kwestii nie zmieni.

"Terminator: Mroczne przeznaczenie" klapą finansową

Jak podaje The Hollywood Reporter, najnowszy film o zabójczych maszynach z przyszłości może stracić na produkcji 130 milionów dolarów. Budżet koprodukcji Skydance Media, Paramount Pictures, i 20th Century Fox wynosił 185 milionów. W pierwszym tygodniu wyświetlania w 48 krajach sequel "Terminatora" zarobił jedynie 72,9 miliona dolarów. W tym wyniku zawiera się zarobek pochodzący z jednego z największych rynków zbytu na świecie - Chin. Żeby produkcja zaczęła zarabiać, "Terminator: Mroczne przeznaczenie" musiałby przekroczyć próg 480 milionów dolarów, co raczej będzie trudno osiągnąć.

To oznacza, że na kolejną część "Terminatora" raczej nie ma co liczyć. Scenarzyści najnowszej części podczas pisania "Mrocznego przeznaczenia" mieli w perspektywie materiał na kolejne dwie części. Film kończy się w taki sposób, że z łatwością można by dopisać kolejne losy głównych bohaterów. Podobnie było zresztą w przypadku ostatniej próby wskrzeszenia "Terminatora". "Genisys" miał być początkowo pierwszą częścią nowej trylogii. Klapa finansowa spowodowała jednak, że porzucono ten pomysł. 

Przeczytaj także

Trudno powiedzieć, co jest powodem kiepskiego wyniku nowego "Terminatora", który jest uznawany za najlepszy film w serii od czasów "Dnia sądu". Być może widzowie zrażeni poprzednimi trzema częściami zdecydowali, że nie będą dawać kolejnej szansy serii, która czasy świetności świętowała jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku. Niewykluczone, że kolejna nieudana próba spowoduje, że "Terminator" nie powróci w kolejnych filmach. W końcu trudno inwestować w markę, która się nie zwraca.

Przeczytaj także

"Terminator: Mroczne przeznaczenie" - kiedy premiera?

Być może polscy fani "Terminatora" trochę podbiją wynik filmu Tima Millera. Produkcja trafi bowiem do naszego kraju z lekkim poślizgiem - 8 listopada 2019 roku. W rolach głównych wystąpili Mackenzie Davis, Natalia Reyes, Linda Hamilton, Gabriel Luna oraz Arnold Schwarzenegger. W pozostałych rolach zagrali Edward Furlong, Enrique Arce oraz Diego Boneta.

Przeczytaj także

Zobacz też: "Terminator: Mroczne przeznaczenie" - reż. Tim Miller [RECENZJA]

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.