Tom Hanks twierdzi, że to Marvel "uratuje kina i przemysł filmowy"

28.12.2020 11:47
Tom Hanks twierdzi, że to Marvel "uratuje kina i przemysł filmowy" Fot. Invision/Invision/East News

Legendarny aktor wypowiedział się niedawno na temat pandemicznego stanu życia kin i branży rozrywkowej. Według Hanksa największe szanse na przywrócenie ładu sprzed pandemii mają kinowe debiuty filmów Marvela.

Marvel pomoże w zmartwychwstaniu kin? Tak twierdzi Tom Hanks

Czy komuś się to podoba, czy nie, Marvel Studios zmieniło oblicze branży rozrywkowej. Filmowe uniwersum Marvela przedefiniowało, czym jest popularny blockbuster i dołożyło sporo swoich cegiełek do tego, by uczynić kilka ostatnich lat najbardziej dochodowymi latami w historii kina. I chociaż niektórzy uważają produkcje MCU za "przejazdy w parkach rozrywki", a nie kino, to liczby sugerują jednak coś zgoła innego.

Polecamy

Podczas gdy Warner Bros. planuje wprowadzać swoje filmy na rynek w formie hybrydowej, tak Disney nadal przekłada w czasie premiery swoich kinowych produkcji. Zdaniem Toma Hanksa, takie zagranie będzie niezwykle pomocne dla kin i branży filmowej, która będzie mogła łatwiej wrócić do pełni sił.

Tom Hanks wyjaśnił w wywiadzie z Collider, że kina absolutnie przeżyją pandemię, a do formy pomogą im wrócić właśnie wyczekiwane blockbustery od Marvel Studios:

Morze zmian i tak musiało w końcu nadejść... Taka była potrzeba. Czy kina nadal będą istniały? Oczywiście, że tak. Myślę, ze właściciele kin, gdy te już ruszą, będą mieli sporą wolność w tym, co chcą pokazywać. To oznacza, że pewnie postawią na duże produkcje i głośne hity.

Polecamy

Aktor nie krył jednak smutku, że być może nadszedł koniec ery, w której mniejsze albo niezależne filmy były pokazywane w kinach:

"News of the World" może być ostatnim "dorosłym" filmem, mówiącym o interesujących rzeczach, który będzie pokazywany na dużych ekranach. Po tym kina będą chciały zagwarantować sobie sprzedaż biletów, więc będą się pojawiały same filmy Marvela i inne franczyzy.

Ciężko przewidzieć jaka będzie przyszłość. Jest przecież szansa, że przeniesienie mniejszych produkcji do streamingu nie musi być aż taką tragedią. W końcu wiele mniejszych, oscarowych produkcji często nie trafia do światowej dystrybucji i nie można ich obejrzeć legalnie przed ceremonią rozdania nagród (zwykle dopiero wtedy pojawiają się w kinach).

Udostępnianie ich na popularnych platformach zwiększyłoby ich dostępność, co może się odbić pozytywnie na popularności tych filmów wśród przeciętnych widzów. Oczywiście byłaby to ogromna zmiana dla filmowców, ale kto wie - może byłaby zmianą na lepsze?

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.