„Tron 3” wreszcie ma reżysera i główną gwiazdę. Przypadkiem poznaliśmy też tytuł dzieła?

11.08.2020 13:50
„Tron 3” wreszcie ma reżysera i główną gwiazdę. Przypadkiem poznaliśmy też tytuł dzieła? Fot. . materiały prasowe Walt Disney Pictures

„Tron 3”, długo oczekiwany sequel do filmów „Tron” z 1982 i „Tron Dziedzictwo” z 2010 roku wreszcie może ruszyć z kopyta. Do projektu zaangażowano właśnie reżysera oraz głównego aktora. Kto to taki?

Film „Tron 3” zapowiadany jest już od kilku lat. A przynajmniej od czasu dobrze przyjętej drugiej odsłony serii, w 2010 roku. Produkcja wprawdzie nie przyniosła Disneyowi kolosalnych zysków, ale zyskała przychylność widzów i krytyków, a przede wszystkim melomanów, którzy zachwycali się ścieżką dźwiękową, stworzoną przez francuski duet Daft Punk. Na fali popularności filmu powstał też serial animowany, osadzony w tym samym świecie.

Przeczytaj także

„Tron 3” – pierwsze informacje o obsadzie i ekipie

Teraz amerykański portal Deadline informuje, że produkcja trzeciej części może wreszcie ruszyć z kopyta. Poznaliśmy właśnie pierwsze nazwiska związane z nowym projektem. Na stołku reżysera miałby usiąść Garth Davies, reżyser filmów „Lion. Droga do domu” oraz „Maria Magdalena”. „Tron” byłby więc jego pierwszym tak wysokobudżetowym projektem fabularnym.

Scenariusz do filmu powstał natomiast w głowie Jessego Wigutowa, autora skryptów do komediodramatu „Wszystko zostaje w rodzinie”, czy współautora scenariusza do filmu fantasy „Eragon”.

Przeczytaj także

W tym momencie nie jest jeszcze pewne, czy duet Daft Punk powróci do napisania muzyki do obrazu. Biorąc jednak pod uwagę, że elektroniczna ścieżka dźwiękowa filmu stanowiła jego najlepszy element, wszyscy mocno trzymają za to kciuki.

Z doniesień medialnych wiemy także, że główną gwiazdą nowego projektu miałby zostać Jared Leto. Aktor zresztą sam pochwalił się angażem do filmu na swoich mediach społecznościowych.

Przeczytaj także

Jared Leto przypadkiem zdradził tytuł filmu?

Co więcej – Jared Leto, dzieląc się informacją na swoim koncie na Twitterze mógł omyłkowo zdradzić zawczasu tytuł filmu swoim fanom.

„Jestem niezmiernie wdzięczny za to, że los przyniósł ten film do mojego życia, zwłaszcza, że zarówno oryginalna gra oraz film bardzo mocno wpłynęły na mnie w okresie dorastania. Fakt, że mogę być częścią następnego rozdziału, jest dla mnie oszałamiający.

Jak jednak donosi portal Colider, to już druga wiadomość aktora na ten temat. Oryginalna wiadomość miała zostać skasowana, gdyż zawierała w sobie pełny tytuł obrazu. Wedle doniesień amerykańskich dziennikarzy, którzy dostrzegli tweeta przed jego skasowaniem, tytuł miałby brzmieć: „Tron: Ares”.

W tym miejscu autorzy zwracają uwagę, że imię to pojawiało się już w doniesieniach medialnych, gdy nazwisko Jareda Leto po raz pierwszy pojawiło się w kontekście sequelu „Tron”, jeszcze w 2017 roku. Wszystko wskazuje więc na to, że „Ares” będzie imieniem głównego bohatera, w którego wcieli się na ekranie właśnie Jared Leto.

Nie wiadomo jeszcze kiedy dokładnie rozpoczną się zdjęcia do najnowszej części serii. Zwłaszcza, że wytwórnia Disneya nie dała jeszcze ostatecznego zielonego światła na start produkcji. Biorąc jednak pod uwagę, że ogłoszono już i scenarzystę, reżysera, i główną gwiazdę, decyzja na ten temat powinna zostać podjęta już w najbliższym czasie.

Czytaj także: Charakterystyczny dźwięk z czołówki Netfliksa mógł być… beczeniem kozy? 

Michał Kaczoń
Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.