Viggo Mortensen broni heteroseksualnych aktorów, którzy grają gejów

12.11.2020 13:03
Viggo Mortensen broni heteroseksualnych aktorów, którzy grają gejów Fot. Piero Oliosi/Polaris Images/East News

Czy heteroseksualista może grać przedstawiciela osób LGBTQ? Viggo Mortensen zadebiutował jako reżyser w filmie "Jeszcze jest czas", w którym gra geja. Aktor postanowił odnieść się do tego zagadnienia.

Od jakiegoś czasu w Hollywood trwa debata dotycząca poważnego zagadnienia - czy osoba heteroseksualna może grać przedstawiciela innych orientacji seksualnych. Viggo Mortensen postanowił wypowiedzieć się na ten temat.

Viggo Mortensen o aktorach grających postaci LGBTQ

Aktor, który zasłynął rolą Aragorna w adaptacji "Władcy pierścieni" postanowił sprawdzić swoich sił po drugiej stronie kamery. Wyreżyserował film "Jeszcze jest czas", do którego napisał scenariusz i zagrał główną rolę. Historia opowiada o relacji ojca-homofoba i syna, który jest gejem.

Przeczytaj także

W filmie głównym bohaterem jest grany przez Lance'a Henriksena homofob i rasista, który z powodu objawów demencji jest zmuszony trafić pod opiekę swojego homoseksualnego syna. Mortensen został zapytany w rozmowie z Reuters o decyzję wcielenia się w geja. Aktor postanowił zażartować, odnosząc się do zawodu swojego bohatera.

Przepraszam wszystkich proktologów za obsadzenie się w roli Davida Cronenberga. Są pewne postacie, których nie zamierzam grać. Nie zagrałbym Erica, który jest Amerykaninem o chińsko-hawajskich korzeniach.

Argumentacja zapewne nie spodoba się aktywistom LGBT. Mortensen porównał bowiem orientację seksualną, która jest cechą wrodzoną (tak jak pochodzenie etniczne rzeczonego wyżej Erica) do zawodu, czyli czegoś, co jest w pełni zależne od danej osoby. Odpowiedź gwiazdora nie jest więc w żaden sposób satysfakcjonująca.

Przeczytaj także

Aktor zapewnił jednak, że do wcielania się w postać homoseksualną podszedł nadzwyczaj profesjonalnie i nie jest to żaden chwyt z jego strony. Na pomysł uczynienia protagonisty gejem wpadł na późnym etapie prac nad scenariuszem, który finalnie postanowił poprawić.

Pomyślałem, a co jeśli nie dzwoniłaby do niego żona? A jeśli to byłby mąż? Pomyślałem, że spróbuję pójść w tym kierunku. Napiszę następną scenę i zobaczę, jakie to wygląda. Jeśli to nie zadziała lub wydaje mi się, że w jakiś sposób nie pasuje do historii, nie wykorzystam go, ale spodobało mi się.

Tym samym Mortensen narzucił sobie wyzwanie aktorskie. Nie zmienia to jednak faktu, że twórcy filmowi od dawna są krytykowani za obsadzanie w rolach osób LGBT heteroseksualistów, czym ograniczają aktorom o innej orientacji seksualnej drogę kariery.

Przeczytaj także

"Jeszcze jest czas" - kiedy premiera?

Debiut reżyserski Mortensena będzie można oglądać 4 grudnia 2020 roku. Jest to jednak data brytyjskiej premiery. W Polsce film miał trafić do kin 20 listopada, ale pandemia koronawirusa sprawiła, że wszelkie obiekty kulturalne zostały zamknięte do odwołania. Trudno więc powiedzieć, kiedy zobaczymy "Jeszcze jest czas". Oprócz Mortensena i Henriksena w filmie wystąpili Ella Jonas Farlinger, Laura Linney, Terry Chen, Hannah Gross i Sverrir Gudnason.

 

Przeczytaj także

Zobacz też: Znana sieć multipleksów zamyka kina. Czy decyzja dotyczy również Polski?

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.