W sieci pojawiły się recenzje filmu "Ad Astra" z Bradem Pittem

04.09.2019 13:13
Brad Pitt|undefined Fot. Francois Duhamel/Capital Pictures/East News

Na festiwalu filmowym w Wenecji zadebiutował film "Ad Astra" z Bradem Pittem w roli głównej. Czy nowy film sci-fi dla dorosłych odniesie komercyjny sukces w zalewie produkcji superbohaterskich i kina przeznaczonego dla osób młodszych?

"Ad Astra" jest traktowany nieco jak "Interstellar" Christophera Nolana - niektórzy widzą nową produkcję Jamesa Graya jako znak od wytwórni filmowej, że te chcą wprowadzać produkcje oryginalne, które nie są podparte wcześniej istniejącymi uniwersami. Dzieło Graya zostało wyprodukowane przez Fox, który obecnie należy już do Disneya, a główną rolę w filmie zagrał Brad Pitt.

Ad Astra - pierwsze recenzje filmu z Bradem Pittem

Sukces filmu zależy jednak w dużej mierze od tego, czy dana produkcja będzie faktycznie dobra. "Ad Astra" zadebiutował na festiwalu filmowym w Wenecji i do sieci trafiły pierwsze recenzje filmu z Bradem Pittem. Wygląda na to, że dzieło jest naprawdę warte polecenia - obecnie film cieszy się wynikiem 86% na Rotten Tomatoes, gdzie pod uwagę brane jest do tej pory 28 opinii krytyków obecnych na festiwalu w Wenecji. 

Przeczytaj także

Ogromne pochwały kierowane są w stronę Brada Pitta oraz reżysera Jamesa Greya. Film zachwyca wizualnie, a Pitt rzekomo daje najlepszy performance w swojej karierze. Na uwagę zasługuje również praca operatorska Hoyte Van Hoytema, efekty specjalne oraz muzyka Maxa Richtera. W jednej z recenzji portalu Espinof możemy przeczytać świetne podsumowanie obrazu - "jest jak Shakespeare pomieszany ze Star Trekiem". 

A co jest słabsze według krytyków? Większość negatywnych recenzji wspomina o przeciętnym scenariuszu, który momentami nieco przeszkadza w odbiorze bardzo dobrej produkcji. Ta jest jednak ratowana przez grę aktorską i wizualne aspekty filmu.

"Ad Astra" zadebiutuje w kinach na całym świecie już 20 września 2019 roku. W filmie oprócz Brada Pitta pojawią się: Tommy Lee Jones, Ruth Negga, Liv Tyler i Donald Sutherland.

Zobacz także: "Once Upon in Time in Hollywood", reż. Quentin Tarantino [RECENZJA]

Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.