07.04.2020 11:22

Wątek Syriusza w "Czarze Ognia" miał wyglądać inaczej. Czemu J.K. Rowling zmieniła zdanie?

Gdzie ukrywać miał się Syriusz w 4. części "Harry'ego Pottera"? Okazuje się, że jego wątek miał początkowo wyglądać zupełnie inaczej. Co skłoniło J.K. Rowling do zmiany zdania?

Foto: materiały prasowe Warner Bros.
Foto: materiały prasowe Warner Bros.

Wszyscy pamiętamy, jak potoczyły się losy ojca chrzestnego Harry'ego w serii autorstwa J.K. Rowling. Autorka wyznała niegdyś jednak, że jego wątek miał się w pewnej chwili potoczyć nieco inaczej. Co skłoniło ją do zmiany wydarzeń?

"Harry Potter" - Wątek Syriusza w "Czarze Ognia" miał wyglądać inaczej

Po wydarzeniach ukazanych w "Więźniu Azkabanu" i ucieczce Petera Pettigrew, Syriusz Black zmuszony był pozostawać w ukryciu. By nie zostać schwytanym przez Ministerstwo Magii, ojciec chrzestny Harry'ego uciekł z Europy i - jak podejrzewał chłopak - przyczaił się gdzieś w tropikach. Gdy jednak w "Czarze Ognia" młody Potter znalazł się w niebezpieczeństwie, dręczyły go niepokojące sny i został zmuszony do udziału w Turnieju Trójmagicznym, Black w te pędy powrócił do kraju. I tu przechodzimy do momentu, od którego jego wątek miał potoczyć się nieco innym torem.

Foto: Everett Collection/ East News
Foto: Everett Collection/ East News
Przeczytaj także "Harry Potter" - 6 usuniętych scen, które powinny były znaleźć się w filmach [WIDEO]

Na obrzeżach Hogsmeade mieszkała podstarzała czarownica imieniem Mopsy Fleabert. Była olbrzymią wielbicielką psów i trzymała ich w domu cały zastęp (ku niezadowoleniu sąsiadów). Wydała nawet książkę zatytułowaną "Animal Ghosts of Britain", którą można było znaleźć w Wieży Gryffindoru. Jak się zapewne domyślacie, poczciwa Mopsy miała przygarnąć Syriusza, biorąc go za bezdomnego psa. Niezorientowanym przypominamy, że Black był animagiem i potrafił przybrać postać dużego, czarnego psa. 

Foto: materiały prasowe Warner Bros.
Foto: materiały prasowe Warner Bros.
Przeczytaj także "Harry Potter": 10 odstępstw od książek, które sprawiają, że filmy z serii nie mają sensu

J.K. Rowling zmieniła jednak zdanie i kazała wydawcy wyciąć postać Mopsy. Syriusz skończył ostatecznie żyjąc w jaskini nieopodal Hogsmeade, żywiąc się głównie szczurami. Autorka uznała bowiem, że postać Mopsy Fleabert niczego nie wnosi do fabuły, a bez jej udziału Harry, Ron i Hermiona mogli swobodnie spotkać się z Syriuszem i porozmawiać nim o aktualnych wydarzeniach w życiu Pottera, bez obaw, że "właścicielka" Blacka im przeszkodzi. 

Zobacz też: "Harry Potter" - 15 ciekawostek, które J.K. Rowling zdradziła już po zakończeniu serii 

Tagi: Film Harry Potter Gary Oldman J.K. Rowling