Według badań istnieje 50% szansa, że żyjemy w Matriksie
21.10.2020 12:28
Według badań istnieje 50% szansa, że żyjemy w Matriksie Fot. United Archives/East News

Wszyscy żyjemy w Matriksie? Jest na to 50% szansa. Oczywiście, można zażartować, że to oznacza, że albo żyjemy w Matriksie albo nie - w końcu opcje są tylko dwie. Nad tym pytaniem postanowiły pochylić się mądre głowy z różnych uniwersytetów.

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy przypadkiem nasze życie nie jest po prostu jedną wielką symulacją? Jeśli tak, to jest to tekst dla was, ponieważ niedawno grupa naukowców opublikowała na ten temat artykuł w periodyku Scientific American. Według nich, nasze proste "albo żyjemy, albo nie" jest... poprawną teorią. Ci twierdzą bowiem, że szansa na to, że żyjemy w symulacji jest równa wylosowaniu reszki w rzucie monetą. 

Czy żyjemy w symulacji? Jest na to 50% szansa

Tak naprawdę te liczby zostały określone dokładnie jako 50,222222% szans na to, że życie jest prawdziwe i 49,777778% na to, że żyjemy w symulacji. Takie szacunki są bazowane na wydanej w 2003 roku przez filozofa Nicka Bostroma rozprawie "Are We Living in a Computer Simulation?". W niej Bostrom zaproponował 3 różne możliwości:

Moim zdaniem przynajmniej jedna z tych teorii jest prawdziwa:

  1. gatunek ludzki ulegnie zagładzie, nim osiągnie erę "post-humanizmu"
  2. jakakolwiek post-ludzka cywilizacja raczej definitywnie nie będzie symulowała historii swojej biologicznej ewolucji (czy pewnej wariacji na ten temat)
  3. raczej na pewno żyjemy w komputerowej symulacji

To by oznaczało, że wiara w to, że pewnego dnia to my staniemy się post-ludźmi, którzy przygotują symulację życia swoich przodków jest błędna. Chyba, że już teraz żyjemy w symulacji.

Przeczytaj także

Według artykułu Scientific American, teoria o życiu w symulacji nie jest oczywiście niczym nowym. Badacze przywołują platońską jaskinię, czy teorię snu motyla według Zhuangziego. Współczesne pomysły różnią się jednak tym, że skupiają się (tak jak teoria Bostroma) na mocy obliczeniowej komputerów i zakładają, że może istnieć maszyna tak potężna, że potrafiłaby symulować cały nasz świat. Wtedy jednak oznaczałoby to, że gdyby taki komputer istniał i faktycznie żylibyśmy w symulacji, to nie ma opcji, byśmy mogli sobie to uświadomić.

Przeczytaj także

Astronom David Kipping z Uniwersytetu Columbia zauważył w swojej odpowiedzi na teorię Bostroma, że symulacje nie mogłyby tworzyć swoich własnych symulacji, ponieważ istnieje ograniczona ilość dostępnych środków:

To oznaczałoby, że kiedy symulacje tworzą kolejne symulacje, to dostępne środki komputerowe dla każdej kolejnej generacji byłby coraz mniejsze. Doszłoby w pewnym momencie do sytuacji, w której znaczna większość tych rzeczywistości nie miałaby po prostu mocy obliczeniowej do symulowania kolejnych światów zdolnych do przyjmowania świadomych, żyjących istot.

A więc czy żyjemy w symulacji? Rzućcie monetą - jeśli wypadnie reszka, to nasze życie jest prawdziwe. Jeśli wypadnie orzeł, to jesteśmy częścią programu komputerowego. 

Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.