„Wiedźmin”: nieznana polska ekranizacja z 1989 roku. Sapkowski przewracałby się w grobie za życia

31.12.2019 10:21
„Wiedźmin”: nieznana polska ekranizacja z 1989 roku. Sapkowski przewracałby się w grobie za życia Fot. materiały prasowe Prószyński i S-ka

Polska kinematografia błyskawicznie zorientowała się w potencjalne stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego „Wiedźmina”. Już w 1989 roku, 3 lata po ukazaniu się pierwszego opowiadania i na długo przed powstaniem sagi, prawa do ekranizacji wykupił Zespół Filmowy OKO.

„Wiedźmin” opanował właśnie cały świat. Serial nakręcony przez Netfliksa jest oglądany nawet chętniej i częściej, niż wychwalany pod niebiosa „The Mandalorian”.

Książki Andrzeja Sapkowskiego królują na listach światowych bestsellerów, a w Wiedźmina 3: Dziki gon po ponad 4 latach od premiery gra więcej osób, niż w chwili wprowadzenia polskiej superprodukcji do sprzedaży.

Przeczytaj także

Mało brakowało, żeby droga Geralta do sławy i chwały została brutalnie przerwana już na jej początku. W 1989 roku, gdy Sapkowski napisał dopiero trzy opowiadania osadzone w wiedźmińskim świecie („Wiedźmin”, „Droga, z której się nie wraca” oraz „Ziarno prawdy”) chęć przeniesienia historii na ekran zgłosił Zespół Filmowy OKO, a do reżyserii przymierzany był  Marek Piestrak, twórca hitu „Klątwa Doliny Węży”.

„Wiedźmin” z 1989 roku. Geralt miał być zakochanym rycerzem

Na zlecenie Zespołu Filmowego OKO powstał kilkustronicowy szkic scenariusza, stworzony przez Dariusza Romanowskiego. Jego twórca nie miał zbyt wiele materiału źródłowego, pozwolił więc sobie na przedstawienie własnej wizji historii Geralta.

Fragment szkicu został opublikowany na blogu zebynieprzepadlo.blogspot.com.

Któregoś mglistego dnia na wozie wieśniaka przybywa do Wyzimy ubogi rycerz, z którego zachowania wynika, że pragnie skryć się przed kimś, kto go ściga. Zatrzymuje się w karczmie „Narakort”, gdzie przy kielichach z winem stali jej bywalcy rozprawiają o urodzie miejscowych dam. Przybysz wtrąca się do rozmowy rzucając wyzwanie każdemu, kto ośmieli się zaprzeczyć, iż najcnotliwszą na świecie jest dama jego serca. Dochodzi do bójki, w której rycerz pokonuje kilku napastników.

Ta wersja przygód Geralta rozmija się nieco z rysem wydarzeń stworzonym przez Sapkowskiego.

Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy; od Bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę.(…) Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie czarny płaszcz narzucony na ramiona. Zwracał uwagę. Zatrzymał się przed gospodą "Stary Narakort", postał chwilę, posłuchał gwaru głosów. Gospoda, jak zwykle o tej porze, była pełna ludzi. Nieznajomy nie wszedł do "Starego Narakortu". Pociągnął konia dalej, w dół uliczki. Tam była druga karczma, mniejsza, nazywała się- "Pod Lisem". Tu było pusto. Karczma nie miała najlepszej sławy. (…) Nieznajomy nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe.

W scenariuszu „Wiedźmina” przedstawionym Zespołowi Filmowemu OKO Geralt przegrywał bójkę w karczmie z „potężnym wojownikiem”, który miał okazać się mężem niewiasty, do której wzdychał bohater. Po wtrąceniu do więzienia Biały Wilk otrzymywał propozycję odzyskania wolności w zamian za pokonanie strzygi.

Dalej było jeszcze ciekawiej: po odczarowaniu potwora Geralt miał uprawiać seks uwolnioną z okowów zaklęcia kobietą, przeżyć kilka potyczek, a także wziąć udział w buncie ludu i zabić króla Foltesta.

Ostatecznie do ekranizacji nie doszło. Trudno powiedzieć, jaki wpływ na twórczość Sapkowskiego miałby film wywracający jego wizję „Wiedźmina” – być może pisarz nie kontynuowałby opowieści, w związku z czym nigdy nie powstałyby gry ani święcący triumfy na świecie serial.

Zobacz także: Zamek z "Wiedźmina" istnieje naprawdę i znajduje się w Polsce

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.