„Zjawa” jako film niemy

Robert Skowronski
17.02.2016 16:29
„Zjawa” jako film niemy Fot. kadr z wideo

Początek lat 20. XX wieku i wcześniej - jeszcze przed udźwiękowieniem kina. Zobaczcie zwiastun „Zjawy” zrealizowany właśnie w tym stylu.

Zapomnijmy o widowiskach zrealizowanych wielkimi nakładami pieniędzy, z których bije po oczach feerią wybuchów i efektów komputerowych. Cofnijmy się w czasie do epoki kina niemego, do prostoty i minimalizmu, które były zresztą wymuszane przez poziom zaawansowania technologii. Zamiast dźwięków wykreowanych przez sztab ludzi posłuchajmy muzyki wygrywanej przez tapera, czyli osobę robiącą podkład na żywo pod wyświetlane sceny.

Oto podróż do czasów sprzed premiery „Śpiewaka jazzbandu” z 1927, który stał się pierwszym w historii X Muzy filmem dźwiękowym. Po tym jak kino przestało być nieme, wielu aktorów straciło pracę, bo o ile potrafili grać ciałem, tak dołożenie do tego tekstu mówionego nie szło im zbyt dobrze. Czy Leonardo DiCaprio spotkałby podobny los, gdyby żył w tamtej epoce, gdyby to właśnie wtedy powstała „Zjawa”? Przynajmniej nie musiałby się martwić o Oscara, bo nagrody zaczęto przyznawać od 1929 roku.

Zobaczcie zwiastun ostatniego dzieła Alejandro Gonzáleza Iñárritu w stylu niemego filmu:

„Zjawa”, jak i Leonardo DiCaprio zaczynają dominować na tegorocznych rozdaniach różnych nagród. Dzieło oraz aktora doceniono już na Złotych Globach, na gali Screen Actors Guild, a także BAFTA.

Jak Wam się podoba taki zwiastun „Zjawy”?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.