Kto strzelił pierwszy? Znów próbowano poprawić scenę z Greedo i Hanem Solo. Teraz wygląda jeszcze gorzej
13.11.2019 14:36
Kto strzelił pierwszy? Znów próbowano poprawić scenę z Greedo i Hanem Solo. Teraz wygląda jeszcze gorzej Fot. materiały prasowe LucasFilm/ Disney

Na platformie Disney + pojawiły się wszystkie części "Gwiezdnych wojen". Fani z miejsca zauważyli zmianę w IV odsłonie. Co tym razem się zmieniło?

Scena w kantynie w Mos Eisley przeszła już do legendy. To właśnie tam, w "Nowej Nadziei", Han Solo spotkał Greedo - łowcę nagród na usługach Jabby, którego z zimną krwią zastrzelił. Moment ten poddawany był jednak tylu obróbkom, że fani "Gwiezdnych wojen" od lat zachodzą w głowę, kto w końcu strzelił pierwszy?

Ponownie przerobiono scenę Hana Solo i Greedo

12 listopada 2019 roku wystartowała platforma streamingowa Disney +, dzięki której mieszkańcy USA i kilku innych zakątków świata mogą do woli cieszyć się produkcjami Disneya. Do ich grona zaliczają się rzecz jasna wszystkie części gwiezdnej sagi. Fani przygód Luke'a Skywalkera i reszty ekipy z miejsca zauważyli, że w Epizodzie IV zaszła pewna zmiana. Chodzi o słynną scenę strzelaniny w kantynie.

Przeczytaj także

Han Solo oddający śmiertelny strzał w stronę niczego niespodziewającego się Rodianina Greedo to najczęściej edytowana scena w historii "Gwiezdnych wojen", jeśli nie kina w ogóle. W pierwotnej wersji, z 1977 roku, to Han strzelił pierwszy. Po upływie 20 lat George Lucas doszedł jednak do wniosku, że to nie przystoi, by protagonista z zimną krwią mordował na ekranie innego bohatera.

Przeczytaj także

Zatem, od 1997 roku to Greedo jako pierwszy oddaje strzał, który okazuje się niecelny. Wówczas Han robi zwinny unik i wymierza śmiertelny strzał w stronę przeciwnika. Jednak ta wersja wciąż nie zadowoliła Lucasa, dlatego scena znów została przemontowana. W kolejnej wersji wydarzeń bohaterowie oddają strzał jednocześnie, z tą różnicą, że tylko Han trafia. Na Disney + zajście prezentuje się jeszcze inaczej. Okazuje się, że Greedo tuż przed śmiercią wypowiedział tajemnicze słowo "Maclunkey". Jak się można domyślić, fani nie przyjęli tej zmiany entuzjastycznie.

Przeczytaj także

Co ciekawe, portal Vanity Fair donosi, że powyższa zmiana nie jest wymysłem wytwórni Disneya. "Nowa nadzieja" nie uległa bowiem żadnym modyfikacjom od chwili zakupu wytwórni LucasFilm przez Myszkę Miki w 2012 roku. Oznaczałoby to zatem, że to George Lucas jest autorem kolejnej wersji, której z jakiegoś powodu nigdy nie opublikował. Pozostaje wiec pytanie, co oznacza tajemnicze "Maclunkey"?

Zobacz też: George Lucas wyśmiewa zwiastun "Gwiezdnych Wojen IX" w niesamowitym deepfake'u

Natalia Nowecka - redaktor online Antyradio.pl
Natalia Nowecka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.