Aktor z „The Walking Dead” ujawnił informacje na temat wirusa zombie

Sergiusz Kurczuk
28.03.2018 14:44
Aktor z „The Walking Dead” ujawnił informacje na temat wirusa zombie Fot. kadr z serialu The Walking Dead

Jak działa wirus z zombie z „The Walking Dead”? Jason Douglas rozwiał pewne wątpliwości. 

Fani „The Walking Dead” od wielu lat zastanawiają się, jak doszło do tego, że świat ogarnęła apokalipsa zombie. Niektórzy czytelnicy komiksu Roberta Kirkmana liczyli na to serial stacji AMC, trochę rozjaśni tę kwestię. Niestety tak się nie stało. W ciągu prawie 8 lat od premiery telewizyjnej wersji „The Walking Dead” pojawiło się wiele teorii dotyczących groźnego wirusa, który przemienia ludzi w nieumarłe potwory. W odcinku, w którym ginie Tobin, potwierdzono pewne przypuszczenia dotyczące choroby. 

„The Walking Dead” - wirus zombie. Jak działa?

Tobin zginął ugodzony nożem. Jednak przyczyną śmierci i przemiany w zombie nie była sama rana, ale fakt, że ostrze zamoczono w krwi nieumarłego stwora. Pojawiły się więc kluczowe pytania. Czy krew zombie jest przyczyną choroby? Jak dochodzi do zainfekowania? Czy wszyscy ludzie są zarażeni, a kontakt z zombie jedynie aktywuje wirusa? Jeśli krew umarlaka jest źródłem wirusa, to czemu bohaterowie mający na co dzień do czynienia z zombiakami są ciągle cali i zdrowi? W końcu podczas krwawych masakr stworów niejednokrotnie protagoniści dosłownie pławili się we krwi potworów. Co z postaciami, które używały kamuflażu ze zwłok zombie? Te wątpliwości częściowo rozwiał Jason Douglas, który wcielał się w Tobina, podczas rozmowy z Huffington Post. 

Myślę, że musimy zaakceptować konwencję serialu... w pewnym sensie wszyscy są zarażeni, ale infekcja przyspiesza, jeśli zostanie się poważnie ukąszonym, albo gdy w jakiś sposób to naprawdę przedostanie się do organizmu, więc głęboka rana i lekkie zadrapanie robią różnicę, jeśli chodzi o to, jak dochodzi do zakażenia. Po części rozumiem, o co chodzi. Jeśli jest się całkowicie pokrytym krwią, istnieje szansa, że wirus dostanie się do organizmu. Co, jeśli już mamy skaleczenie i dopiero pokryjemy się krwią? Uważam, że jest wiele rzeczy, których nie wiemy. Już zaakceptowaliśmy tę konwencję, że martwy może wrócić do życia i zjadać ludzi, więc myślę, że musimy pamiętać o tym, w którym miejscu jesteśmy i nie spodziewać się, że wszystko zostanie podane na tacy. 

Jason Douglas jako Tobin Fot. foto: kadr z serialu The Walking Dead

Chociaż Douglas sam do końca nie wie, jak dochodzi do zakażenia, po części potwierdził domysły fanów serialu. Wygląda na to, że każdy pozostały przy życiu mieszkaniec Ziemi jest nosicielem wirusa, który uaktywnia się wraz ze zgonem. Przemiana w zombie następuje szybciej, jeśli osoba ma bezpośredni kontakt z nieumarłym stworem. Przenosi się więc podobnie jak AIDS. 

Czy kiedykolwiek dostaniemy odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące wirusa zombie? Trudno powiedzieć, ale biorąc pod uwagę, że w przyszłości zobaczymy również przygody ocalałych mieszkających poza Stanami Zjednoczonymi, istnieje na to spora szansa. Poza tym Twórcy zapowiedzieli, że chcą kontynuować „The Walking Dead” przez kolejne kilkanaście lat. Być może w jednym z sezonów poznamy genezę epidemii wirusa zombie. Obecnie trwa 8. sezon serialu. Do końca serii zostały 3 odcinki. Najnowszy stacja AMC wyemituje już 1 kwietnia 2018 roku. Od marca 2018 roku trwają prace nad 9. sezonem „The Walking Dead”.

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.