29.05.2018 14:11

„Czarne pola” - pierwszy „lewicowy” serial kryminalny, który pokaże prawdziwe oblicze współczesnej Polski

Przemek Wojcieszek chce powołać do życia nowy serial kryminalny, który dorówna produkcjom zza oceanu. „Czarne pola” mają być odbiciem współczesnej Polski pełnej populizmu prawicy i korporacyjnego konsumpcjonizmu. 

Czarne Pola (Mateusz Krzyk i Albert Pyśk)
foto: materiały promocyjne

W sieci pojawiło się ciekawe przedsięwzięcie, mające na celu stworzenie produkcji, która ma odmienić oblicze polskiego serialu. Mowa o „Czarnych polach”, za którymi stoi reżyser i scenarzysta Przemek Wojcieszek znany z takich filmów, jak „Made in Poland”, „Jak całkowicie zniknąć”, czy „Głośniej od bomb”. Serial ma być posępnym kryminałem, który pod pretekstem rozrywki, skłoni widzów do refleksji na temat otaczającej ich rzeczywistości. Produkcja jest całkowicie niezależna, a twórcy podkreślają, że nie chodzi im o zarobek. Aby produkować pilot serialu „Czarne pola”, Wojcieszek wystartował z akcją crowdfundingową. 

„Czarne pola” - o czym będzie serial?

Twórcy potrzebują co najmniej 15 tysięcy złotych, aby zaprezentować światu zapowiedź swojego serialu. Kwota nie jest ogromna w porównaniu z budżetami przeciętnych polskich seriali. Za te pieniądze autorzy serialu chcą stworzyć półgodzinny odcinek pilotażowy „Czarnych pól”, ale z góry zaznaczają, że jeśli uda się im zdobyć 25 tysięcy złotych, powołają do życia „wypasioną” wersję z profesjonalną korekcją barwną i dźwiękową. W sieci zaprezentowano już pierwszy teaser serialu.

Głównymi bohaterami będą policjanci o ksywkach Robb i Młody, którzy będą musieli rozwiązać tajemnicze morderstwa w małej miejscowości, które dotykają ludzi związanych z lewicą. Na stronie akcji crowdfundingowej na polakpotrafi.pl, zaprezentowano fragment scenariusza serialu. 

Czarne Pola

W rolach głównych wystąpią zawodowi aktorzy. Mateusz Krzyk wcieli się w Robba, natomiast Młodego zagra Albert Pyśk. W pozostałych rolach wystąpią Paweł Palcat (Proboszcz) i Sylwia Boroń (Adzior). Oprócz Wojcieszka w serial są zaangażowani Zofia Goraj, która odpowiada za zdjęcia oraz Filip Zawada, zajmujący się komponowaniem muzyki do „Czarnych Pól”. W zamyśle jest wyprodukowanie 10 półgodzinnych odcinków.

 Celem twórców jest zachwianie status quo polskiego serialu i stworzeniem produkcji na miarę zachodnich tytułów, które podbijają cały świat. Reżyser chce stworzyć klimat panujący w takich serialach jak Detektyw” czy „Most nad Sundem”. Głównym założeniem „Czarnych pól” jest więc nie tylko dobra opowieść kryminalna zapewniająca widzom rozrywkę, ale również stworzenie historii bazującej na rzeczywistych wydarzeniach, które wywołają refleksję nad otaczającym nas światem. 

„Czarne pola” - jak wspomóc twórców serialu?

Przedsięwzięcie Wojcieszka to całkowicie oddolny projekt finansowany z udziałem potencjalnych widzów. Dzięki nowoczesnemu podejściu do produkcji serialu widz ma szansę stać się w pewnym sensie jego twórcą. Aby dołożyć swoją cegiełkę do powstawania „Czarnych pól” należy wejść na stronę polakpotrafi.pl i wpłacić wybraną przez siebie kwotę. Próg finansowania zaczyna się od złotówki, a kończy na 1000 (lub więcej) złotych. Osoby, które wpłacą pieniądze, dostaną od twórców podziękowania w rozmaitych formach. Najhojniejsi mogą liczyć na dziękczynne upominki. Oto jak do pomocy w finansowaniu „Czarnych pól” zachęca widzów sam Przemek Wojcieszek:

Trzeba przyznać, że „Czarne pola” zapowiadają się naprawdę dobrze, tym bardziej że serial ma zamiar wymierzyć porządny cios w populizm prawicowych mediów oraz cynizm wielkich korporacji stojących za prywatnymi stacjami telewizyjnymi. Rozprawi się też z wieloma tematami tabu, które wciąż są żywe w polskim społeczeństwie. Trzymamy kciuki i czekamy na pierwszy odcinek „Czarnych pól”. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Seriale