Disney+ zbliża się do Netfliksa. Serwis pochwalił się ogromną ilością użytkowników

10.03.2021 12:57
Disney+ zbliża się do Netfliksa. Serwis pochwalił się ogromną ilością użytkowników Fot. materiały prasowe/Disney+

Szef Disneya Bob Chapek pochwalił się we wtorek 9 marca wynikami serwisu streamingowego Disney+. Są obecnie najpoważniejszym rywalem Netfliksa na rynku. 

Disney+ nie zwalnia tempa. Serwis pochwalił się ogromną ilością użytkowników

Bob Chapek spotkał się wirtualnie z udziałowcami Disneya. Okazało się, że w ciągu niecałego miesiąca do Disney+ przybyło ponad 6 milionów nowych użytkowników - obecnie serwis ma ich już ponad 100 milionów! To niezwykły wynik biorąc pod uwagę fakt, że produkt jest dostępny dosłownie w kilku krajach (w przeciwieństwie do np. Amazon Prime Video, czy Netfliksa, które są praktycznie na całym świecie).

Polecamy

Chapek skomentował ten sukces podczas spotkania i zapowiedział, że dostarczanie produktów bezpośrednio do użytkownika za pomocą streamingu jest teraz największym priorytetem całej firmy. Jak cytuje go Deadline:

Niezwykły sukces Disney+ zainspirował nas do tego, by być jeszcze bardziej ambitnymi i inwestować jeszcze więcej w tworzenie wysokiej jakości produkcji. Postawiliśmy sobie za cel wyprodukowanie 100 oryginalnych tytułów rocznie - liczymy oczywiście filmy animowane i aktorskie Disneya, rzeczy Marvela, Star Wars, a także National Geographic. Produkty tworzone bezpośrednio dla naszych klientów stały się naszym priorytetem, a te oryginalne rzeczy będą tylko napędzały nasz wzrost.

Polecamy

Już podczas Disney Investor Day 10 grudnia 2020 roku firma zapowiedziała ponad 100 nowych produkcji, z których wiele pojawi się bezpośrednio na Disney+. "Szychy" z Disneya stwierdziły również, że do 2024 roku platforma będzie miała 260 milionów użytkowników (wcześniej szacowano, że wyniesie 230 milionów). 

Disney+ zadebiutował w USA 12 listopada 2019 roku i od tamtego czasu pojawił się w Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, pojedynczych krajach Europy i Ameryki Łacińskiej, a niedawno także w Singapurze.

To też jego sukces spowodował, że Disney aż tak mocno nie odczuł skutków pandemii (w porównaniu do innych studiów filmowych). Wręcz przeciwnie - Wall Street zanotował wzrost wartości udziałów Disneya na rynku, chociaż firma zamknęła swoje parki rozrywki i nie pokazała w kinach żadnego filmu. 

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.