Emocje na planie 8. sezonu „Gry o tron” sięgają zenitu, jak twierdzi jeden z członków obsady

Natalia Hluzow
04.01.2018 15:45
Emocje na planie 8. sezonu „Gry o tron” sięgają zenitu, jak twierdzi jeden z członków obsady Fot. kadr z wideo

Ben Crompton, wcielający się w przyjaciela Jona Snow z Nocnej Straży opowiedział o tym, jak wygląda teraz atmosfera na planie „Gry o tron”.

Edd Cierpiętnik – przyjaciel i jeden z nielicznych popleczników Jona Snow podczas buntu braci z Nocnej Straży – powróci w ostatnim sezonie serialu, dlatego grający go Ben Crompton ma sporo do powiedzenia na temat klimatu, jaki aktualnie panuje podczas zdjęć.

Podczas wywiadu dla Metro.co.uk określił to następująco:

W poprzednich sezonach niezależnie od tego czy przeżyłeś, czy nie, wiedziałeś, że serial trwa dalej. Teraz niezależnie od tego, czy przeżyjesz czy nie – on na pewno się skończy.

Świadomość ta sprawia, że aktorzy stali się o wiele bardziej sentymentalni i dużo trudniej przychodzi im odgrywanie kolejnych scen, kiedy wiedzą, że żegnają się ze swoimi postaciami, o czym wspominali już zarówno Kit Harington, jak i Sophie Turner. Crompton również przywołał ten emocjonalny moment czytania scenariusza ostatniego sezonu przez obsadę:

Było trochę łez podczas zasłużonych owacji na stojąco dla Davida Benioffa i Dana Weissa i to było coś naprawdę wyjątkowego – możliwość uczestniczenia w tym finalnym czytaniu.

Przed obsadą i ekipą jeszcze sporo pracy i – jak twierdzi aktor – dopiero wtedy przyjdzie czas prawdziwego smutku i świadomości, że to już koniec.

Mówiąc szczerze, teraz jest jeszcze tyle do zrobienia, że nie możesz dać sobie czasu na to, by usiąść i pogrążyć się w nostalgii.

Crompton skomentował też paranoję związaną ze spoilerami, jaka towarzyszy cały czas wszystkim osobom pracującym nad serialem:

Jako członkowie obsady staramy się być dość przezorni. Poza tym, że jesteśmy zobligowani kontraktem, żeby nic nie mówić, mamy naprawdę sporą sympatię do serialu. Pewnego dnia kręciliśmy i zdawało nam się, że coś nad nami lata. Wszyscy nagle zaczęli krzyczeć „Czy to dron?! Czy to dron?!” Okazało się, że pion efektów specjalnych sprawdzał sprzęt, ale my wszyscy momentalnie pomyśleliśmy „Nie pozwólmy na żadne spoilery”.

Dlatego, tak jak przestrzegała Emilia Clarke, nie ma powodu, by wierzyć w jakiekolwiek przecieki z planu, gdyż – przynajmniej na tym etapie – wszystko jest dokładnie strzeżone tajemnicą. A tego, jak zakończy się „Gra o tron” dowiemy się w 2019 roku, jak zapowiedziała serialowa Sansa Stark.

Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.