Fani „Gry o tron” kupują psy husky, a potem je porzucają

Sergiusz Kurczuk
03.08.2017 14:26
Fani „Gry o tron” kupują psy husky, a potem je porzucają Fot. kadr z serialu

Każdy fan „Gry o tron” chciałby mieć własnego wilkora. Niektórzy próbują spełnić to marzenie. Ale kiedy zwierzę okazuje się zbyt dużym wyzwaniem, bezmyślni właściciele pozbywają się swoich pupili. 

Smutna informacja dotycząca „Gry o tron”. Bezpośrednio nie dotyczy ona jednak serialu HBO, tylko jego fanów. Wilkory to jedne z najpopularniejszych stworzeń w serialu. Jeden z aktorów postanowił wykorzystać ich motyw, do rozkręcenia własnego biznesu. 7. sezon „Gry o tron” nie zawiódł fanów magicznych wilków i w jednym z pierwszych odcinków Arya odnalazła swojego pupila po długich miesiącach rozłąki.

Jak podaje serwis sfist.com, moda wśród widzów adaptacji sagi Georgre'a R. R, Martina doprowadziła do zapełnienia schronisk w Północnej Kalifornii. Wśród fanów „Gry o tron” są osoby, które podobnie jak młodzi Starkowie, chcą posiadać własnego wilkora. W świecie serialu te magiczne zwierzęta, przypominające wilki, są lojalne swoim panom, z którymi łączy je magiczna więź. W prawdziwym życiu sprawa ma się nieco inaczej.

Spragnieni posiadania własnego wilkora fani pod wpływem impulsu decydują się na psy z ras przypominających wilki, takich jak Husky syberyjski, czy alaskan malamute. Kiedy okazuje się, że pies nie jest pluszową zabawką i nie zachowuje się jak zwierzak z serialu, dochodzi do rozstania z właścicielem. I nie przypomina ono raczej rozstania Aryi ze swoją ukochaną suką Nymerią.

Charakter psów takich jak husky i malamuty sprawia, że potrzebują one dużo uwagi i przede wszystkim dużej aktywności fizycznej. Nie odpowiada to wszystkim właścicielom i pupile trafiają do schronisk. Angelique Miller, która jest szefem organizacji Northern California Sled Dog Rescue, twierdzi, że w rezultacie bezmyślnej mody, w ostatnich latach w schroniskach pojawia się średnio dwa razy więcej (około 45 miesięcznie) nowych psów przypominających wilkory. Bardzo często zwierzęta mają imiona inspirowane „Grą o tron”.

Ci ludzie oglądają seriale i myślą sobie, że takie psy są fajne. Nie znają nawet różnicy pomiędzy husky a wilkiem, bo zawsze pytają nas w centrach adopcyjnych, czy te psy to wilki, a to oczywiście husky. Podążają za modą na coś, co w ich pojmowaniu jest słodkie. 

„Gra o tron” nie jest oczywiście jedynym źródłem tego problemu. W przeszłości pojawiały się już tego typu chwilowe mody, związane z premierami takich filmów jak „Zmierzch”„Śnieżne psy”, czy „Przygoda na Antarktydzie”, ale największy wpływ na podjęcie nieprzemyślanej decyzji, miał właśnie serial HBO. Mamy nadzieję, że w Polsce nie doszło do takich sytuacji. 

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.