01.07.2019 14:17

"Gra o tron": George R.R. Martin uważa, że spin-offy nie mają szans z oryginalnym serialem

Według George'a R.R. Martina żaden z planowanych przez HBO spin-offów "Gry o tron" nie ma szans z adaptacją "Pieśni lodu i ognia". Co pisarz miał na myśli?

George R.R. Martin
foto: Everett Collection/East News

Chociaż finał "Gry o tron" już za nami HBO pracuje nad kilkoma spin-offami serialu, więc w historii o Westeros ostatnie słowo nie zostało jeszcze powiedziane. George R.R. Martin nie przewiduje jednak tak wielkiego sukcesu tych produkcji, jak w przypadku adaptacji sagi "Pieśni lodu i ognia". Czy pisarz ma rację?

"Gra o tron" - spin-offy nie odniosą takiego sukcesu jak oryginał?

Twórca "Gry o tron" był gościem podcastu zatytułowanego Maltin on Movies prowadzonego przez Leonarda Maltina i jego córkę Jessie Maltin. Martin został oczywiście zapytany o ostatni sezon serialu i powstający właśnie spin-off o roboczym tytule "Bloodmoon". Jakiś czas temu pojawiły się informacje, że w przygotowaniu jest 5 osobnych seriali, które rozegrają się przed wydarzeniami ukazanymi w hicie HBO. Stacja potwierdziła na razie, że powstaną 3 spin-offy. Jeden z nich ma zadebiutować już w roku 2020. Martin nie spodziewa się jednak, że powtórzy sukces "Gry o tron".

"

Skala sukcesu "Gry o tron" obejmuje cały świat i w bardzo widoczny sposób wpływa na kulturę. To zjawisko, które nie zdarza się często. Coś, czego raczej więcej w życiu nie przeżyję. "

Oczywiście Martin ma rację. "Pieśń lodu i ognia" cieszyła się dużą popularnością, zanim trafiła na telewizyjne ekrany. Oczywiście obecna rozpoznawalność została zwielokrotniona dzięki serialowi, ale duża część widzów, wiedziała, czego mniej więcej może spodziewać się po historii walki o Żelazny Tron. Ze spin-offami jest inaczej, ponieważ ich fabuła trzymana jest w tajemnicy. Poza tym akcja każdego z nich rozgrywa się w dość dalekiej przeszłości względem wydarzeń z "Gry o tron", więc dobrze znani bohaterowie raczej nie powrócą w żadnym z nich. HBO postanowiło po prostu pójść za ciosem i stworzyć własne serialowe uniwersum skierowane do fanów serialu z 2011 roku. Poza tym punkt kulminacyjny został już osiągnięty i dla wielu osób świat stworzony przez Martina stał się już pewną popkulturową oczywistością.

Przykładem na ten stan rzeczy może być wpływ na różne poziomy ówczesnej kultury, wspomniany przez Martina.

"

Nauczyciele z przedszkoli mnie znienawidzą za te "a" i "y", kiedy te wszystkie zaczną małe Daeneryse zostaną ich podopiecznymi. "

Pisarz odniósł się do mody wśród fanów serialu, którzy nazywali swoje dzieci na część najpopularniejszych bohaterów. Oczywiście słowa Martina nie oznaczają, że spin-offy będą porażką. Prawdopodobnie szykują się kolejne produkcje, które przyciągną przed ekrany miliony widzów z całego świata. Nie ma się jednak co oszukiwać. Rekord oglądalności raczej nie padnie, chociaż HBO zapewne zwrócą się pieniądze zainwestowane w spin-offy.

Foto: kadr z wideo
Foto: kadr z wideo
Przeczytaj także Indyjski serial skopiował słynną scenę z "Gry o tron". A może było odwrotnie?

"Gra o tron" - kiedy premiera pierwszego spin-offu?

Obecnie trwają zdjęcia do pierwszego sezonu produkcji rozgrywającej się tysiące lat przed powstaniem Muru. Ekipa ponownie pracuje w północnej Irlandii. W serialu wystąpią między innymi Naomi Watts oraz Josh Whitehouse. Na razie nie podano dokładnej daty premiery "Bloodmoon". Pogłoski mówią o pierwszej połowie 2020 roku.

Będziecie ogladać spin-offy "Gry o tron"?

Zobacz też: Spin-off "Gry o tron": zdjęcie z planu potwierdza, że serial rozegra się w prehistorycznych czasach

Tagi: Seriale Gra o tron HBO George R.R. Martin