15.03.2018 14:45

Kit Harington w spin-offach „Gry o tron”? Aktor odniósł się do plotek

Aktor wcielający się w uwielbianego Jona Snow przyznał, że nie wie zbyt wiele na temat nadchodzących spin-offów „Gry o tron”, poza faktami dotyczącymi jego własnego udziału w produkcjach.

Jon Snow
foto: kadr z serialu "Gra o tron"

W połowie 2017 roku stacja HBO zapowiedziała, że po zakończeniu „Gry o tron” zamierza zaprezentować 5 kolejnych seriali osadzonych w Westeros. Spin-offy „Gry o tron” mają ukazywać zdarzenia sprzed tych, o których opowiada serial Davida Benioffa i D.B. Weissa. Nad scenariuszami nowych produkcji pracują wybitni autorzy (Bryan Cogman, Max Borenstein, Jane Goldman, Brian Helgeland i Carly Wray) we współpracy z Georgem R.R. Martinem. Jakie historie przedstawią? I kim będą ich bohaterowie? Póki co trudno powiedzieć. Jednak na pewno nie będzie to Jon Snow.

Kit Harington o swoim udziale w spin-offach „Gry o tron”

Harington w trakcie wywiadu dla włoskiego portalu GQ Italia wypowiadał się na temat przyszłości Westeros, nie zdradzając oczywiście zbyt wiele na temat zakończenia serialu. Wciąż nie wiemy zatem, czy Jon Snow przetrwa do samego końca, czy okaże się jedną z postaci, które zginą w finałowych odcinkach „Gry o tron”. Wiemy jednak, że ani postać Haringtona, ani sam aktor w innej roli nie pojawi się w żadnym ze spin-offów serialu. Jak powiedział:

"

Słyszałem o tym, że będą spin-offy, ale nie będę zaangażowany w żaden z nich. "

Choć zawsze dobrze mieć wiadomości z pierwszej ręki, deklaracja Haringtona nie jest zbyt zaskakująca. Jak już wspominaliśmy, wszystkie nowe seriale HBO osadzone w Westeros będą prequelami „Gry o tron”, dlatego zakładając, że w 8. sezonie bohaterowie nie wynajdą raczej maszyny czasu, już dawno musieliśmy pogodzić się z faktem, że pojawienie się Jona Snow w nowych produkcjach nie jest możliwe. 

Zdecydowanie bardziej niepokojącą informacją jest to, że nie powrócą też David Benioff i D.B. Weiss, którzy są odpowiedzialni za odtworzenie świata zbudowanego przez Martina w serialu. Kto zastąpi ich w roli twórców? To również pozostaje wielką niewiadomą. Przedstawiciele HBO zapewniają jednak, że nowe seriale będą równie epickie jak „Gra o tron”, dysponując równie mistrzowską ekipą i równie wysokim budżetem. Jeśli jednak stacja chciałaby trochę zaoszczędzić, Harington ma na to sposób, który zaproponował w tym samym wywiadzie:

"

Wspaniałą rzeczą w kwestii [prequeli] „Gry o tron” jest to, że HBO może sprzedać te historie w zupełnie inny sposób. Można umieścić je w czasie oddalonym o 300 lat wcześniej i zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy, ponieważ my [aktualna obsada] jesteśmy już bardzo kosztowni. "

Faktem jest, że „Gra o tron” uczyniła z kilku nieznanych twarzy gwiazdy światowego formatu, które (jak donosił w 2016 magazyn Deadline) zarabiają ok. 500 tysięcy dolarów za odcinek. Wielce prawdopodobne jest także to, że stacja ponownie zdecyduje się na zatrudnienie mało popularnych aktorów, którym da szansę rozkwitnąć w serialu. Na pewno nie jest to jednak powód, dla którego HBO zrezygnowało z kontynuowania „Gry o tron” i kolejne seriale postanowiło osadzić w przeszłości. 

Kita Haringtona w roli Jona Snow zobaczymy po raz ostatni w 2019 roku, kiedy finałowy sezon „Gry o tron” trafi na antenę HBO. Pierwszy z planowanych spin-offów ma pojawić się co najmniej o rok później.

Natalia Hluzow
Tagi: Seriale Gra o tron HBO Jon Snow Kit Harington