Gwiazdor serialu "Lost" zdradził własną teorię na temat Czarnego Dymu
23.09.2019 11:36
Gwiazdor serialu "Lost" zdradził własną teorię na temat Czarnego Dymu Fot. kadr z serialu Lost

Po 15 latach po debiucie serialu "Lost" Daniel Dae Kim, który wcielał się w Jina, postanowił zdradzić swoją teorię na temat przerażającego Czarnego Dymu.

Serial "Lost" był jedną z pierwszych produkcji telewizyjnych, która nie tylko odniosła ogromny sukces na całym świecie, ale zmieniła również sposób produkcji historii w odcinkach. Ten kulturowy fenomen przez wiele lat nie przestawał przyciągać przed telewizory rzeszy widzów i chociaż z sezonu na sezon fabuła stawała się coraz bardziej pogmatwana, tajemnice Wyspy trzymały fanów w niepewności do samego końca. Okazuje się, że gwiazdy serialu żyły w takiej samej niepewności, jak widzowie.

"Lost" - Daniel Dae Kim o Czarnym Dymie

Przez wiele lat miłośnicy serialu mieli własne teorie dotyczące tego, co dzieje się na wyspie. Ale nie tylko oni. Aktorzy wcielający się w rozbitków też nie wiedzieli, co czeka ich bohaterów i z tego powodu musieli jakoś porządkować sobie to, co przeżywają protagoniści "Lost".

Przeczytaj także

Daniel Dae Kim wcielał się w niemówiącego po angielski Koreańczyka Jin-Soon Kwona. Okazuje się, że wiedział na tematy wyspy tyle samo, co oglądający serial widzowie. W rozmowie z The Wrap aktor opowiedział, jaką miał teorię na temat tajemniczego Czarnego Dymu, który nawiedzał bohaterów od samego początku.

Mieliśmy się wszyscy zebrać wokół skrzydła samolotu i patrzeć w kierunku dżungli. W notatce napisane było: "Coś tam jest, ale nie wiesz co to. To najstraszniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek słyszałeś". To było moje wprowadzenie do Czarnego Dymu. Pamiętam, że myślałem, że Czarny Dym musi być jakimś rodzajem zwierciadła twojej świadomości i dobroci jako człowieka. Pomysł, na który wpadłem, zakładał, że jeśli wewnątrz jesteś dobrym człowiekiem, będziesz bezpieczny. A jeśli nie jesteś, to dym jest zwiastunem twojej zguby. Na tej wyspie dla Jina zawsze była jakaś niewiadoma. Nie trudno się domyślić, że jedną z nich był Czarny Dym.

Fani serialu od samego początku zastanawiali się, czym jest niesamowita przerażająca istota, która mordowała ludzi. W końcu okazało się, że to dusza wroga Jacoba - strażnika źródła Wyspy, który po śmierci swojego antagonisty na stałe przybrał formę zmarłego Johna Locke'a. Aktorzy grający w "Lost" (podobnie jak scenarzyści serialu) na początku nie znali jednak prawdziwej natury Potwora. Żeby Daniel Dae Kim mógł wczuć się w swoją rolę, musiał sobie jakoś zracjonalizować morderczy dym, który polował na rozbitków.

Przeczytaj także

Zobacz też: „Lost” powróci w nowym wydaniu?

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.