Jona Snowa, Aryę Star i Tyriona Lannistera miał łączyć... trójkąt miłosny?

Sergiusz Kurczuk
09.08.2017 14:58
Jona Snowa, Aryę Star i Tyriona Lannistera miał łączyć... trójkąt miłosny? Fot. kadry z serialu

Mało brakowało, a „Gra o tron” wyglądałaby zupełnie inaczej. Okazuje się, że George R. R. Martin miał początkowo zupełnie inne plany co do Jona Snowa, Aryi Stark i Tyriona Lannistera. Miała ich łączyć miłość. 

„Gra o tron”, zarówno książka, jak i serial, słynie z kontrowersyjnych związków, nagości, i najróżniejszych konfiguracji seksualnych. Nic dziwnego, że powstała pornograficzna wersja hitu HBO. Mimo że niektórych nadal szokuje kazirodczy związek Cersei i Jaime'go, oryginalnie bohaterowie książki mieli być uwikłani w jeszcze bardziej skomplikowane relacje. Już kilka lat temu pojawiła się informacja, która zaszokowała wszystkich fanów twórczości Martina i serialu HBO. Okazuje się, że pisarz miał zupełnie inne plany co do Jona Snowa, Aryi Stark i Tyriona Lannistera

W 2015 roku jeden z właścicieli księgarni wypuścił w przestrzeń publiczną list Martina do wydawcy HarperCollins. Korespondencja pochodziła mniej więcej z 1993 roku, czyli z czasu, kiedy pisarz nie ukończył jeszcze swojej pierwszej powieści z cyklu „Gra o tron”. List znalazł się na Twitterze, skąd został szybko usunięty. Jednak serwis Vanity postanowił zgłębić sprawę i odkopać znalezisko. Jakie relacje miały łączyć oryginalnie ulubione postacie?

Arya będzie bardziej wyrozumiała... dopóki z przerażeniem nie odkryje, że zakochała się w Jonie, będącym nie tylko jest jej przybranym bratem, ale również członkiem Nocnej Straży, który złożył przysięgę czystości. Namiętność będzie ich dręczyć przez całą trylogię, dopóki w ostatniej książce na światło dzienne nie wypłynie ukrywane pochodzenie Jona.

Wydawnictwo potwierdziło, że list jest autentyczny, więc powyższe słowa wyszły spod pora Martina. Jednak to nie koniec rewelacji. Dwójka bohaterów miała być ściśle powiązana z jeszcze jedną postacią - Tyrionem Lannisterem.  

Wygnany Tyrion zmieni strony, zawierając sojusz z pozostałymi przy życiu Starkami, by pogrążyć swojego brata, przy okazji beznadziejnie zakochując się w Aryi Stark. Niestety jego wielkie uczucie zostanie odrzucone, co doprowadzi do śmiertelnej rywalizacji Tyriona i Jona Snowa. 

W pierwszym zarysie „Gry o tron”, na koniec przy życiu miało pozostać tylko 5 kluczowych postaci. Być może akurat ten scenariusz sprawdzi się w 8. sezonie serialu. Twórcy na pewno nie wykorzystają wątku miłosnego trójkąta Jona, Aryi i Tyriona. Od początku karzeł i bękart czują do siebie sympatię. Jon i Arya się kochają, ale jedynie jak brat z siostrą (ale nie jak Cersei i Jaime!). Nawet kiedy prawdziwe pochodzenie wyjdzie na jaw, nie rzucą się sobie w ramiona. Nie martwcie się. Oboje mają wyznaczone cele, do których uparcie dążą

Tyriona, Jona i Aryę możecie oglądać już 13 sierpnia w 5. odcinku „Gry o tron”. Myślicie, że George R. R. Martin dobrze postąpił, zmieniając fabułę swoich książek? A może trójkąt miłosny sprawdziłby się w przypadku tych bohaterów?

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.