Kto odpowiada za wszystkie błędy serialu "Lost"? Twórca hitu wyjawił prawdę
02.07.2020 12:57
Kto odpowiada za wszystkie błędy serialu "Lost"? Twórca hitu wyjawił prawdę Fot. EAST NEWS/ Album Online

Damon Lindelof - twórca serialu "Lost" zdradził, jak początkowo miał wyglądać hit ABC. Kto odpowiada za liczne niedociągnięcia w scenariuszu?

Serial "Lost" był swego czasu wielkim hitem i przyczynił się do popularności odcinkowej formy podawania opowieści. Na punkcie rozbitków znajdujących się na tajemniczej wyspie oszalał cały świat. Jednak z sezonu na sezon fabuła robiła się coraz bardziej absurdalna, a na każdym kroku wychodziły niedociągnięcia scenariuszowe. Okazuje się, że za ten stan rzeczy winę ponosi stacja ABC.

"Lost" - kto jest winny największych wad serialu?

Produkcja o ocalałych z lotu linii Oceanic Airlines miała wielu ojców. Jednym z nich był oczywiście showrunner Damon Lindelof, który po latach postanowił opowiedzieć, jak początkowo miał wyglądać "Lost".

Przeczytaj także

Filmowiec opowiedział o tym w rozmowie z portalem Collider. Winę za wady serialu przypisuje producentom wykonawczym ze stacji ABC.

"Lost" żył pytaniai: "Co jest w schronie?", "O co chodzi z potworem?", "Kto jest oryginalnym Sawyerem?". Były w nim wszystkie te fascynujące tajemnice, dlatego mówiliśmy: "Chcemy, aby odpowiedzi na część pytań padły, do końca pierwszego sezonu, inne do końca drugiego sezonu, a następnie zakończymy serial około trzech latach".

Tak się jednak nie stało. Wraz z popularnością "Lost" producenci wykonawczy naciskali scenarzystów, na tworzenie kolejnych sezonów. Wszystko po to, by wycisnąć z przynoszącej kokosy marki jak najwięcej.

Myśleli, że są w trakcie negocjacji finansowych, tak jakbyśmy starali się zarobić więcej pieniędzy. A my próbowaliśmy tylko zdobyć zgodę na zakończenie serialu. Żadna ze stron nawet nie mrugnęła, więc zgodziliśmy się podpisać roczne przedłużenie umowy. Carlton [Cuse, drugi showrunner] i ja - ze świadomością, że zmywamy się pod koniec trzeciego sezonu i ktoś inny będzie prowadził ten serial. 

Chociaż zespół kreatywny Lindelofa nadal pracował nad kontynuacją "Lost", z sezonu na sezon zainteresowanie serialem znacznie spadało. Główne wątki zapętlały się jeszcze bardziej, więc wielu widzów poczuło się najzwyczajniej w świecie zmęczonych ciągłym brakiem odpowiedzi na pytania z pierwszego sezonu. 

Przeczytaj także

Stacja zauważyła spadek oglądalności, ale nie chciała tak szybko zarzynać kury znoszącej złote jaja. Początkowo planowano więc namówić Lindelofa na... 9 sezonów serialu. Showrunner postanowił, że tym razem nie podda się tak łatwo i doszedł z producentami do konsensusu. 

Pomyślałem: "Myślałem, że będą raczej cztery" Nie dlatego, że byłem w trakcie negocjacji, ale dlatego, że do pewnego stopnia opracowaliśmy już historię Oceanic 6... Czuliśmy, że możemy wszystko rozwiązać do drugiej połowy sezonu trzeciego, a potem zrobić  jeszcze jeden sezon, sezon czwarty, który byłby pełnym sezonem telewizyjnym, dwadzieścia kilka odcinków, żeby to wszystko zakończyć. A oni powiedzieli: „A może jednak dziewięć?”. (...) Porozumienie polegało na tym, że skończyliśmy na sześciu sezonach z mniejszą liczbą odcinków, aby dać nam więcej czasu między sezonami na zaplanowanie różnych rzeczy. I wtedy czwarty sezon został przerwany strajkiem pisarzy, ale wszystko inne poszło względnie zgodnie z planem. Nie mówię, że wszystko, co zrobiliśmy, działało, ale mieliśmy plan i zrealizowaliśmy go.

Jak widać, powiedzenie, głoszące, że lepsze jest wrogiem dobrego, bardzo często jest prawdziwe. Do trzeciego sezonu fabuła serialu rzeczywiście wydaje się o wiele bardziej spójna niż w kolejnych częściach "Lost". Apogeum głupoty fabularnej przypadło chyba na sezon piąty, w którym pojawił się wątek podróży w czasie. Wiele kwestii nie zostało nigdy rozwiązanych, co niezmiernie frustrowało widzów. Rozczarowaniem był też finał serialu, który okazał się niezwykle miałki, w porównaniu do tego, co wyobrażali sobie fani

Przeczytaj także

Koniec końców "Lost" to przeszłość i chociaż nie jest serialem idealnym, na stałe zapisał się w historii telewizji jako jeden z kamieni milowych współczesnego tworzenia produkcji w odcinkach.

Przeczytaj także

Zobacz też: Najlepsze seriale XXI wieku. TOP 50 najważniejszych produkcji

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.