Łokietek z „Korony królów” o scenach umierania: „Musiałem oddać to artystycznie”

Sergiusz Kurczuk
15.01.2018 12:50
Łokietek z „Korony królów” o scenach umierania: „Musiałem oddać to artystycznie” Fot. kadr z serialu Korona królów

Wiesław Wójcik wcielił się w Łokietka z „Korony królów”. Aktor opowiedział o swojej roli, a także zdradził, że w przeszłości pracował na Broadwayu i dla Donalda Trumpa.

Na premierę „Korony królów” czekało wielu telewidzów. Po pierwszych zapowiedziach serialu TVP część z nich wyczuła, że produkcja zapowiadana przez prezesa Telewizji Polskiej jako polska odpowiedź na „Grę o tron” bardziej przypomina parodię hitu HBO. Zresztą porównanie jest nie trafne, bo „Korona królów” to serial historyczny, a nie ekranizacja powieści fantasy. Po premierze zebrał negatywne opinie krytyków i widzów. Nam również za bardzo się nie podobało, o czym możecie przeczytać w recenzji dwóch pierwszych odcinków.

Serial stał się oczywiście pożywką dla wszelkiego rodzaju internetowych śmieszków. Już przed premierą w sieci pojawiło się sporo memów, ale eksplozja parodii „Korony królów” nastąpiła dopiero po emisji serialu w telewizji. Jednym z bohaterów memów jest serialowy Władysław Łokietek, głównie znany z tego, że wygląda jak Bohdan Smoleń  i nie potrafi odejść z tego świata. 

Wiesław Wójcik o roli Łokietka

W końcu jednak Łokietek umarł, dając pole do popisu głównemu bohaterowi opowieści - synowi Kazimierzowi. W pamięci internetowych twórców pozostanie jednak na zawsze. Popularność wątku Łokietka została dostrzeżona przez kolorowe media. Serwis Pomponik.pl przeprowadził wywiad z Wiesławem Wójcikiem - aktorem, który wcielił się w króla Polski. Wójcik został zapytany o rolę polskiego Neda Starka, szczególnie sceny, w których umierał. 

Sama charakteryzacja nie zajmowała dużo czasu. Musiałem tylko przywdziać perukę, dokleić wąsy i wciągnąć na siebie kostium. [...] Najbardziej kłopotliwe były dla mnie sceny umierania. We wcześniejszych filmach do mnie strzelano, padałem na brzuch i ktoś krzyczał: świetnie, mamy to! Tu musiałem oddać to artystycznie. Trochę trudności sprawiło mi zagranie nieżywego władcy. Położono mi insygnia władzy na aorcie. Potrwało, zanim udało mi się w ogóle nie poruszać. 

Aktor odparł też krytykę widzów, którzy uważali, że grał swoją rolę zbyt... statycznie. Nie wiadomo jednak czy chodzi o kreację aktorską w ogóle, czy może o same sceny śmierci.

W czasie, kiedy odbywały się zdjęcia z moim udziałem, byłem chory. Miałem m.in. problem z utrzymaniem się na koniu czy podnoszeniem miecza. Mam nadzieję, że widzowie nie dostrzegli tego w zrealizowanych już odcinkach. 

Wiesław Wójcik - gdzie zagrał?

72-letni aktor ma w swojej karierze ponad 50 występów w kinie i telewizji. Do jego najlepszych ról można zaliczyć postać Towarzysza Jodły z „Człowieka z marmuru” Andrzeja Wajdy. Grał też w takich produkcjach jak „Pan Samochodzik i niesamowity dwór”, „Złotopolscy” czy „Katyń”. Nie zrobił jednak spektakularnej kariery i zazwyczaj występował w rolach epizodycznych. W latach 90. postanowił wyjechać do Stanów Zjednoczonych, by znaleźć pracę. Spędził tam 6 lat, pracując między innymi jako szef kuchni na Broadwayu, a także malował dzbanki w firmie należącej do Donalda Trumpa. Jak sam mówi, postanowił wrócić do Polski, ponieważ tęsknił za aktorstwem. 

Wójcik raczej nie wystąpi już w „Koronie królów”, ale może twórcy pokuszą się o retrospekcje lub chociaż wizje, w których zmarły król ukaże się głównym bohaterom, niczym Mufasa w „Królu Lwie”. Serial (na własną odpowiedzialność) można oglądać od poniedziałku do czwartku o 18:30 na TVP 1.

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.