24.02.2016 14:38

Natalie Dormer broni scen seksu i przemocy w „Grze o tron”

„Gra o tron” wydaje się Wam zbyt brutalna i nadmiernie epatująca nagością? Aktorka wcielająca się w postać Margery Tyrell ma dla Was radę: „Nie oglądajcie serialu”.

Natalie Dormer broni scen seksu i przemocy w „Grze o tron”
foto: kadr z filmu

Mówiąc o produkcji HBO trudno ominąć aspekt występującej tam przemocy i seksu. Co prawda kino już lata temu przyzwyczaiło nas do podobnych aktów na ekranie, jednak pomimo tego „Gra o tron” w dalszym ciągu potrafi wzbudzić kontrowersje. Natalie Dormer, jedna z gwiazd serialu, wyraziła swoje zdanie na temat osób krytykujących produkcję:

"

Wiem tylko, że jak włączam telewizję to słyszę wiadomości o chłopcu, który utonął albo dzieciach, którym pokazuje się filmy ze ścinaniem głowy. Horror ludzkiej natury jest nieodłączną częścią naszego świata. Doceniam, że niektórzy szukają ucieczki od makabrycznych wydarzeń w świecie seriali do eskapizmu, jednak nie tędy droga. Przestańcie zatem oglądać „Grę o tron”. "

Prosta rada, ale trafiająca w sedno, bo czego można oczekiwać po ekranizacji książek pióra George'a R.R. Martina? Zarzuty wobec serialu HBO można uznać przynajmniej częściowo za słuszne, jednak twórcy trzymają się przecież materiału źródłowego. A to chyba jest sednem tego na czym polega przenoszenie słowa pisanego na ekran.

Aktorka wyznała także, że ceni fantasy za to, że pozwala analizować konteksty polityczne, społeczne i seksualne z bezpiecznego dystansu. Przyznała również, że dla niej samej niektóre sekwencje są drastyczne, np. ta z gwałtem na Sansie Stark, ale nie ma sensu w chowaniu ich przed światem:

"

Nie wydaje mi się byśmy młodym ludziom robili przysługę, gdybyśmy tego typu sceny próbowali przed nimi ukrywać. "

O wspomnianej sekwencji z odcinka „Unbowed, Unbent, Unbroken” opowiedział również Bryan Cogman, autor scenariusza epizodu. Uważa on, że przemilczenie tego wątku mogłoby być źle odebrane, choć jego zdaniem również odwrotne zachowanie może wzbudzić kontrowersje:

"

Zdecydowaliśmy, że wątek Sansy będzie połączony z innym bohaterem książek, a wszystko po to, by bohaterka miała okazję powrócić do swojego domu, gdzie się wychowywała, odnaleźć się w trudnej sytuacji i połączyć się ponownie z Theonem. A to, aby w końcu stać się kluczowym graczem w całej historii. Powstało pytanie, co może się wydarzyć podczas jej nocy poślubnej z Ramsayem? Postanowiliśmy nie odwracać się od tego jakie mogłoby być realistyczne rozwinięcie tego wątku. Wzięliśmy pod uwagę to jakim bohaterem jest Ramsay oraz realia sytuacji i tego świata. "

Scenarzysta wyznał także, że napisanie tej sceny było dla niego bardzo trudne pod względem emocjonalnym, a to dlatego, że zna Sophie Turner (aktorkę, która gra Sansę) od najmłodszych lat. Stworzenie takiej sekwencji dla osoby, z którą jest się związanym było dla Cogmana niełatwe:

"

Uwielbiam tych bohaterów i bolało mnie, że Sansa musiała zostać tak potraktowana. Nie jest łatwo tworzyć coś takiego. Ta scena była denerwująca i przerażająca, ale taka miała być. Mieliśmy jednak swoje motywy, by taki gwałt pojawił się w całej historii. Wątek ten nie został jeszcze zakończony. Przygoda Sansy trwa i to co zdarzyło się wtedy w tym pokoju mocno na nią wpłynie. "

Jednym z przeciwników przemocy w „Grze o tron” jest scenarzysta serialu „Wikingowie”, Michael Hirst. Uważa on, że produkcja HBO posiada nieuzasadnione i niepotrzebne drastyczne sceny. Raczej nie zagra on w rozpoznawanie piersi z „Gry o tron”.

Nowy sezon serialu zadebiutuje w Stanach Zjednoczonych 24 kwietnia 2016 roku. Polska premiera odbędzie się dzień później. Tym razem w obsadzie znajdzie się kilka nowych nazwisk. Na ekranie zobaczymy Maxa von Sydowa - szwedzki aktor zagra Trzyokiego Kruka; zastąpi w tej roli Struana Rodgera, który wcielił się w tę postać w 4. sezonie serialu. Rolę dostał także Richard E. Grant jako przewodzący teatralnej trupie. Nie wiemy jednak w kogo wcieli się Ian McShane.

A Wy co sądzicie o „Grze o tron”?

Robert Skowronski
Tagi: Gra o tron Seriale Natalie Dormer