"Obi-Wan Kenobi" miał być pierwotnie trylogią filmów, a nie serialem. Co wiemy o projekcie?

28.06.2022 11:57
"Obi-Wan Kenobi" miał być pierwotnie trylogią filmów, a nie serialem. Co wiemy o projekcie? Fot. materiały prasowe/Disney+

Miniserial "Obi-Wan Kenobi" dopiero co dobiegł końca, a już trwają dyskusje na temat tego, czy przypadkiem nie powstanie 2. sezon produkcji. Wygląda na to, że Disney może mieć nawet gotowe scenariusze.

Obi-Wan Kenobi miał być pierwotnie trylogią filmów, a nie serialem

Wszystko dlatego, że "Obi-Wan: Kenobi" miał być pierwotnie trylogią filmów, a nie serialem i powstały nawet scenariusze do dwóch z trzech produkcji. Sporo informacji na ten temat zdradził scenarzysta Stuart Beattie, który był odpowiedzialny za skrypty do trylogii - jego pomysły zostały nawet wykorzystane przez Disneya w nowym projekcie.

Polecamy

Beattie jest odpowiedzialny za fabułę pierwszego, drugiego i finałowego odcinka "Obi-Wana Kenobiego" - wszystko dlatego, że pierwotnie pierwszy film miał opowiadać właśnie o tym, jak Kenobi wybacza sobie po wydarzeniach z "Zemsty Sithów". Scenarzysta opowiedział o tym w rozmowie z The Direct:

Jak sprzedawałem ten pomysł Lucasfilm, to powiedziałem im - tu są tak naprawdę trzy historie. Bo tyle dróg musi przejść Obi-Wan, by stać się Benem. Pierwsza to był pierwszy film, który stał się w końcu serialem. Tam przekaz był prosty - oddaj się woli Mocy. Zostaw dzieciaka w spokoju, uwierz w Moc, wszystko jakoś się ułoży. Dlatego drugi film opowiadał o tym, jak Ben doszedł do tego, by poświęcić swoje życie dla Luke'a i dla dobra galaktyki. To świetny moment, ikoniczny, ale kompletnie niespodziewany. To wymagało od Bena pewnego skrupulatnego planowania.

Polecamy

Scenarzysta rozrysował potem motywy i pomysły, które miały się znaleźć w kolejnych filmach - a jak teraz wiemy, być może i powrócą w kolejnych sezonach "Obi-Wana Kenobiego":

Chcieliśmy czegoś uniwersalnego - wszyscy mamy problem z tym, że umrzemy. To była kolejna rzecz, którą chcieliśmy eksplorować - może jakaś przepowiednia, czy Qui-Gon mówi Kenobiemu, że nadejdzie czas, kiedy będzie musiał poświęcić swoje życie. A Obi-Wan nie chce tego robić: "Nie, nie, nie. Jestem tu po to, żeby pomóc galaktyce i walczyć, a nie umierać". Więc opowiedzielibyśmy historię tego, jak powoli stopniowo zaczyna się godzić ze swoim losem. Uczy się, że nadejdzie moment, kiedy będzie musiał poświęcić swoje życie. To jest coś, co wymyśliłem lata temu i jak zdecydują się na drugi sezon, to tak bym to zrobił. To jest interesujące i moim zdaniem uniwersalne.

Beattie wyjaśnił, że "porażka" finansowa "Solo: A Star Wars Story" sprawiła, że plany Lucasfilm zostały kompletnie zmienione, a trylogia filmów nagle zamieniła się w serial na Disney+. Potem Dave Filloni i Jon Favreau podbili świat produkcją "The Mandalorian" i stali się de facto szefami telewizyjnego oddziału ds. Star Wars, a filmy (od premiery "Skywalker. Odrodzenie") poszły w odstawkę.

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.