01.04.2020 11:38

Oto, jak wyglądał George R.R. Martin w nigdy nie opublikowanym odcinku "Gry o tron" [FOTO]

Autor "Pieśni Lodu i Ognia" podzielił się z fanami zdjęciem z planu "Gry o tron". Wystąpił wówczas w formie cameo, lecz scena z jego udziałem została wycięta. Wyglądał dość... osobliwie.

Foto: Invision/Invision/East News
Foto: Invision/Invision/East News

Powszechnie wiadomo, że George R.R. Martin wystąpił gościnnie w pilotażowym odcinku "Gry o tron". A dokładniej w jego pierwotnej wersji, która nigdy nie ujrzała światła dziennego. Fani przez lata byli ciekawi, jak autor książek prezentował się w serialu. Ten w końcu spełnił ich oczekiwania i opublikował swoje zdjęcie z planu w dość... ciekawym stroju. 

"Gra o tron" - George R.R. Martin na zdjęciu z usuniętej sceny 

Nigdy niewyemitowany odcinek pilotażowy obrósł swojego rodzaju legendą wśród fanów "Gry o tron". Był on ponoć tak tragiczny, że większą jego część należało pociąć lub nagrać od nowa. Ucierpiał na tym sam George R.R. Martin, który wystąpił w formie cameo na weselu Daenerys z Khalem Drogo. Khaleesi grała wówczas Tamzin Merchant. W późniejszej wersji została jednak zastąpiona przez Emilię Clarke, a cała sekwencja weselna musiała zostań nagrana od nowa. W końcowej wersji nie było już miejsca dla postaci granej przez autora książek. 

Foto: Liam McBurney/Press Association/East News
Foto: Liam McBurney/Press Association/East News
Przeczytaj także Dzięki koronawirusowi George R.R. Martin skończy wreszcie "Wichry Zimy"? Tak twierdzi autor

George R.R. Martin wyznał również, że przez lata próbował pojawić się w jednym z odcinków. W istotnych momentach rzecz jasna.

"

Chciałem być odciętą głową na murach Czerwonej Twierdzy, wiszącą tuż obok głowy Neda Starka (i najlepiej jeszcze Davida i Dana), ale budżet w pierwszym sezonie na to nie pozwalał, a odcięte głowy były koszmarnie drogie. Walczyłem też o jakąś straszliwą śmierć podczas Krwawych Godów, co wydawało się sprawiedliwym, w końcu ja za to odpowiadałem. Uznano jednak, że moja obecność potężnej, przerażającej i krwawej scenie mogłaby odciągnąć uwagę widzów. To też było sprawiedliwe. I słuszne. "

Autor przyznał ostatecznie, że nie zasmucił go taki obrót spraw. W końcu jest pisarzem, nie aktorem. Co więcej, występ w odcinku pilotażowym przyprawił go o ból pleców.

Zobacz też: "Gra o tron" ciekawostki - czego jeszcze nie wiecie o serialu HBO? 

Tagi: Seriale Gra o tron HBO George R.R. Martin