24.05.2018 13:41

Serial „Watchmen” nie będzie adaptacją komiksu Alana Moore'a

Pojawiły się nowe informacje dotyczące serialu HBO „Watchmen”. Fabuła ma jedynie nawiązywać do słynnego komiksu. 

Watchmen
foto: materiały promocjne

Słynny komiks Alana Moore'a i Dave'a Gibbonsa zatytułowany „Watchmen” to wybitne dzieło, w którym autorzy zakamuflowali wiele znaczeń na rozmaitych poziomach odbioru. Powieść graficzna przeszła do historii, na zawsze odmieniając komiks superbohaterski. Film Zacka Snydera (ale tylko wersja Ultimate Cut) próbował dogonić geniusz papierowego oryginału, jednak udało mu się to tylko na najbardziej powierzchownym poziomie. Kiedy stacja HBO ogłosiła, że zabiera się za serial na podstawie „Strażników”, fani wpadli w konsternację. Jedni się ucieszyli, ale wiele osób pomysł przeraził. W końcu sam Moore stwierdził kiedyś, że napisał „Strażników” w taki sposób, żeby żaden filmowiec nie dobrał się nigdy do jego dzieła. Okazuje się, że twórcy serialu będą jedynie bazować na 12-tomowym komiksie brytyjskiego artysty. 

Serial „Watchmen” - czy będzie rebootem?

Za scenariusz powstającego serialu HBO będzie odpowiedzialny Damon Lindelof. Twórca zamieścił na swoim Instagramie list do fanów oryginalnej wersji „Watchmen”. Opisał w nim osobiste przeżycia związane z komiksem Moore'a, ale co ważniejsze, zdradził, czego będzie dotyczyć fabuła produkcji

"

Nie mamy na celu „zaadaptować” 12 numerów pracy panów Moore'a i Gibbonsa stworzonej 30 lat temu. Te zeszyty to świętość i nie zostaną opowiedziane na nowo ani odtworzone czy zrebootowane. Jednak będą „zremiksowane”, ponieważ linie basowe w tych dobrze znanych kawałkach są zbyt dobre, a my bylibyśmy zbyt głupi, nie samplując ich. Oryginalne 12 numerów to nasz Stary Testament. Nowy Testament nadchodzi, ale nie zamierzamy wymazywać tego, co było przed nim.  "

W tym nad wyraz poetyckim wpisie Lindelof uspokoił fanów komiksów, którzy obawiali się, że HBO zniszczy dzieło Moore'a. Okazuje się, że serial „Watchmen” nie będzie ani sequelem, ani nową wersją dobrze znanej historii opowiedzianej na nowo. Twórcy zamierzają połączyć różne wątki i odnieść je do obecnej sytuacji politycznej. „Strażnicy” powstali w latach 80. XX wieku, kiedy na ustach całego świata byli Reagan i Gorbaczow. Lindelof zapowiedział, że jego nowy serial będzie odnosił się do współczesnych przywódców - Donalda Trumpa i Władimira Putina

To nie pierwsze tego typu podejście do komiksu Moore'a i Gibbonsa. Wydawnictwo DC Comics wypuściło niedawno serię uzupełniającą świat „Watchmen” zatytułowaną „Doomsday Clock”, stworzoną przez Geoffa Johnsa i Gary'ego Franka, w której Ozymandiasz wyrusza na poszukiwanie Doktora Manhattana. 

Serial „Watchmen” - kto wystąpi w produkcji HBO?

To nie jedyna informacja na temat nadchodzącej produkcji. W kolejnym wpisie na Intagramie Lindelof zamieścił podobizny aktorów, którzy dołączyli do obsady „Watchmen”.

Na zamieszczonym przez scenarzystę zdjęciu znalazły się wizerunki takich aktorów jak Regina King, Don Johnson, Tim Blake Nelson, Louis Gossett Jr., Adelaide Clemens oraz Andrew Howard. Artyści nie wcielą się w Strażników znanych z komiksów i filmu Snydera. Lindelof w opisie zdjęcia zasugerował, że bohaterami serialu będą zupełnie nowi superbohaterowie

Na razie nie wiadomo kiedy zobaczymy serial „Watchmen”. Lindelof nie tylko jest odpowiedzialny za scenariusz, ale również sprawuje funkcję producenta wykonawczego. Czy „zremiksowana” wersja „Strażników” przypadnie do gustu miłośnikom komiksu? Dowiemy się za jakiś czas.  

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Seriale Watchmen HBO Komiks