"She-Hulk" - czy nowy serial Marvela przywróci Daredevila do MCU?
05.09.2019 14:27
"She-Hulk" - czy nowy serial Marvela przywróci Daredevila do MCU? Fot. materiały prasowe/Netflix

Marvel Studios ogłosiło, że do seriali na platformę Disney+ dołączy produkcja o She-Hulk. Superbohaterska prawniczka ma szansę przywrócić do uniwersum Marvela Daredevila.

Jeszcze do niedawna tryumfy świeciły seriale Marvela tworzone we współpracy z platformą streamingową Netflix. Królował "Daredevil" z Charliem Coxem w roli głównej. Chociaż wydarzenia w tych produkcjach nie były zbytnio powiązane z filmami Marvel Studios, oficjalnie należały do tego samego kinowego uniwersum. Do czasu. W 2018 roku Netflix zaczął ogłaszać, że kasuje kolejne tytuły. Ostatnią produkcją, która ustała się przy życiu była "Jessica Jones", której trzeci sezon był jednocześnie zakończeniem serialu.

To jednak przeszłość. Obecnie fani Marvela czekają na start platformy Disney+, na której zadebiutują nowe seriale oparte na komiksach Domu Pomysłów. Wśród ogłoszonych tytułów pojawiła się "She-Hulk", za pomocą której twórcy mogą złatwością ponownie wprowadzić do MCU postać Daredevila. Mają kilka możliwości na przywrócenie niewidomego herosa do życia.

 

"She-Hulk" - Daredevil w nowym serialu Marvela?

Marvel Studios po "Avengers: Endgame" postanowiło zwrócić się w kierunku postaci, które do tej pory znajdowały się na dalszym planie lub mniej znanych superbohaterów. Dzięki temu She-Hulk doczeka się w końcu aktorskiej wersji swoich przygód. Być może niektórzy potencjalni widzowie serialu mogą pomyśleć sobie, że Jennifer Walters to nic innego jak żeńska kopia Hulka. Nic bardziej mylnego. W przeciwieństwie do swojego kuzyna, w pełni panuje nad swoimi mocami, przez co może w miarę normalnie funkcjonować w społeczeństwie.

Metamorfoza w supersilną zieloną kobietę, nie koliduje też z jej karierą zawodową. She-Hulk jest bowiem prawniczką. Dzięki temu mamy okazję dostać produkcję, która skupi się nie tylko na kopaniu tyłków czarnych charakterów, ale również walki z przestępcami na sali sądowej. Na razie oczywiście nie wiadomo, jak będzie wyglądał scenariusz "She-Hulk", ale trudno wyobrazić sobie przygody Jen bez prawniczego wątku.

1 Fot. She-Hulk

Ten fakt pozwala przypuszczać fanom, że She-Hulk spotka się w sądzie z innym superbohaterskim absolwentem wydziału prawa - Mattem Murdockiem, lepiej znanym jako Daredevil. Całkiem możliwe, że twórcy serialu zdecydują się przywrócić bohatera granego przez Coxa lub wprowadzić go od nowa z zupełnie innym aktorem. Ten drugi scenariusz zakłada, że seriale Marvela, ukazujące się na Netfliksie przestaną należeć do MCU.

Zobacz: She-Hulk, Ms. Marvel i Moonknight - kim są bohaterowie nowych seriali Marvela?

Daredevil może oczywiście wystąpić jedynie jako Easter egg, ale o wiele przyjemniej byłoby, gdyby Człowiek Bez Strachu połączył siły z tytułową bohaterką, podobnie jak niejednokrotnie miało to miejsce w komiksach. Scenarzyści mogliby więc stworzyć historię rozgrywającą się na dwóch płaszczyznach - na płaszczyźnie superbohaterskiej, rozgrywającej się na ulicach Nowego Jorku oraz prawniczej, w której główna bohaterka miałby okazję zaprezentować swój talent adwokacki.

1 Fot. Sensational She-Hulk

Istnieje jeszcze druga, mniej napawająca radością fanów Daredevila możliwość wprowadzenia jego postaci w serialu. She-Hulk słynie tego, że należy do nielicznego grona bohaterów, mających świadomość występowania w komiksach. Podobnie jak Deadpool czy Squirrell Girl wiele razy łamała czwartą ścianę, zwracając się do czytelnika, lub nawiązując do konkretnych komiksów Marvela. Gdyby serialowa bohaterka odznaczałaby się taką samą cechą jak jej komiksowy odpowiednik, mogłaby wtrącić jakiś żart na temat "Daredevila", który swego czasu był numerem jeden na Netfliksie.

Przeczytaj także

"She-Hulk" - kiedy premiera?

Będąc przy prawnikach, trzeba sobie zdać pytanie, czy Marvel Studios ma w ogóle prawa do ponownego wprowadzenia postaci Daredevila? Obecnie nie, ale w momencie, kiedy "She-Hulk" będzie debiutować na Disney+, wrócą one do twórców MCU. Serwis Variety ujawnił, że Marvel Studios podpisując umowę z Netflixem, zobowiązało się nie wykorzystywać bohaterów z seriali w swoich filmach. Okres trwania umowy kończy się dwa lata po skasowaniu danego tytułu.

Zobacz: Natalie Portman jako Thor, Mahershala Ali jako Blade i zapowiedź Fantastycznej Czwórki - Marvel na SDCC 2019

Oznacza to, że Marvel Studios będzie mogło ponownie użyć Daredevila w swoich produkcjach od końca roku 2021. Jest to data, w której wystartują seriale z Disney+, przynajmniej te zapowiedziane podczas San Diego Comic Con 2019. "She-Hulk" ogłoszono jednak kilka miesięcy później na D23 Expo 2019 wraz z "Moonknightem" i "Ms. Marvel". Te trzy tytuły trafią do bazy Disney+ w późniejszym terminie. Najprawdopodobniej w roku 2022, kiedy prawa do wykorzystywania Daredevila, Punishera, Luke'a Cage'a, Jessiki Jones i Iron Fista wrócą na łono Marvel Studios.

Zobacz też: Elizabeth Olsen zdradziła datę premiery i czas trwania serialu "WandaVision"

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.