„Simpsonowie” zareagowali z ekranu na oskarżenia o rasizm. Widzowie są oburzeni

Maciej Koprowicz
10.04.2018 15:42
„Simpsonowie” zareagowali z ekranu na oskarżenia o rasizm. Widzowie są oburzeni Fot. Ben Tsui/Splash News/EAST NEWS

Bohaterowie słynnego animowanego sitcomu skomentowali krytykę, z jaką spotkał się sposób przedstawienia jednej z postaci serialu. Miało być z dystansem, ale wyszło bardzo niezręcznie.

Amerykańskie seriale animowane dla dorosłych słyną z braku jakiegokolwiek poszanowania do tak zwanej politycznej poprawności. Dla twórców takich produkcji, jak „South Park” czy „Family Guy” nie ma żadnych świętości – każda większość i każda mniejszość, jaka tylko istnieje w USA musi liczyć się z tym, że kiedyś trafi na ich celownik.

W najsłynniejszej kreskówce dla dorosłych widzów, „Simpsonach” ostrze społecznej satyry jest tylko trochę łagodniejsze. Także autorzy tej produkcji rozprawiają się z rozmaitymi tematami istotnymi dla amerykańskiego społeczeństwa, w tym z multikulturowością i kwestią różnorodności etnicznej mieszkańców USA. Opowiadając o nich, nie unikają zjadliwego humoru, często igrając z popularnymi stereotypami.

Wśród bohaterów jest między innymi Apu Nahasapeemapetilon. Jest imigrantem z Indii, który przybywa do Stanów Zjednoczonych na studia. Zdobywa dyplom z informatyki, ale podejmuje pracę na czarno w sklepie. Apu ma ze swoją żoną Manjulą 8 dzieci, które noszą tak dziwne imiona, jak Coke, Pepsi i Apple Pie. Jest pracoholikiem, pobożnym hinduistą i fanem krykieta.

Jednym słowem, Apu uosabia wszystkie stereotypowe cechy przypisywane mieszkańcom Indii, co nie podoba się widzom o korzeniach z Subkontynentu. Komik Hari Kondabolu skrytykował „Simpsonów” za przedstawienie postaci Apu w filmie dokumentalnym „The Problem With Apu”. Artysta twierdzi:

Tak właśnie Ameryka nas widzi – służalczy, nieuczciwi, głupkowaci.

Twórcy „Simpsonów” postanowili odnieść się do kontrowersji wokół postaci Hindusa w odcinku „No Good Read Goes Unpunished”, wyemitowanym w stacji Fox w niedzielę 8 kwietnia 2018.

W jednej ze scen Marge Simpson chce przeczytać swojej córce Lisie książkę dla dzieci, którą uwielbiała jako mała dziewczynka, ale uświadamia sobie, że jest bardzo niepoprawna politycznie. Zmienia więc jej treść i opowiada o przygodach „transgenderowej dziewczynki Clary, która walczy o wolność koni i równość w internecie”. Lisa nie jest zachwycona zmianą – uważa, że ingerencje sprawiły, że bohaterce brakuje emocjonalnej głębi. Dziewczynka przemawia bezpośrednio do widzów:

Coś, co zaczęło się dekady temu, podobało się i nie było obraźliwe, dziś jest niepoprawne politycznie. Co można z tym zrobić?

Lisa wskazuje następnie stojące obok jej łóżka zdjęcie Apu, podpisane stosowanym przez Barta Simpsona żartobliwym zwrotem „Don’t have a cow”. W wolnym tłumaczeniu znaczy to „wyluzuj”, choć „krowa” w zestawieniu z postacią z Indii jest oczywistym nawiązaniem do stereotypów na temat religijności mieszkańców tego kraju, czczących święte krowy.

Wielu internautów skrytykowało scenę i jej autorów za próbę bagatelizowania poważnego problemu. Głos zabrał sam Kondabolu.

W „The Problem With Apu” użyłem Apu i „Simpsonów” jako punkt wyjścia do większej dyskusji o reprezentacji marginalizowanych grup i tego, dlaczego to jest ważne. Odpowiedź „The Simpsons” nie jest prztyczkiem w moją stronę, ale w stronę tego, co wielu z nas uważa za postęp.

Wielu internautów jest zniesmaczonych, że to właśnie Lisa, najbardziej liberalna spośród członków rodziny Simpsonów, otrzymała rolę „adwokata diabła”.

To naprawdę straszne. Kompletnie zdradzili pięknie zdefiniowany charakter Lisy. Wszyscy wiemy, że nigdy by nie zrobiła takiego komentarza.

Jestem rozczarowany „Simpsonami”. Dokument Hari Kondabolu był uczciwy i mówił o medialnej reprezentacji osób z Azji Południowej.

Scenarzyści „The Simpsons” nas*ali na to, każąc najbardziej postępowej postaci (Lisie) zmieszać to z błotem jako „politycznie niepoprawne”, a chwilę później opowiadając żart o hindusach i krowach.

Co sądzicie o sporze na temat postaci Apu?

Maciej Koprowicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.