Stephen Dillane o swojej roli w „Grze o tron”: „Nie wiedziałem co robię”

Sergiusz Kurczuk
06.12.2017 10:43
Stephen Dillane o swojej roli w „Grze o tron”: „Nie wiedziałem co robię” Fot. kadr z serialu Gra o tron

„You know nothing, Jon Snow” - imię i nazwisko w tym słynnym cytacie powinno zostać zastąpione personaliami młodszego brata króla Roberta. Okazuje się, że Stephen Dillane, aktor wcielający się w Stannisa Baratheona, nie do końca umiał odnaleźć się w pogmatwanej fabule „Gry o tron”. 

„Gra o tron” jest emitowana od roku 2011. Jeden z najpopularniejszych seriali, 6 lat na antenie, 7 sezonów, setki wątków i jeszcze więcej postaci. Nic dziwnego, że niektórym może się coś pomieszać. Istnieją oczywiście fanatycy, którzy znają fabułę hitu HBO na pamięć, a są nawet takie osoby, które doskonale zrozumiały historię na podstawie jednego obejrzanego odcinka kolejnego sezonu. Jednak nie brakuje również osób, które nie czują klimatu adaptacji sagi George'a R. R. Martina i przytłacza je poziom skomplikowania opowieści o polityczne wpływy w Westeros.

Okazuje się, że nie tylko widzowie mają problemy w zrozumieniu, co się dzieje w „Grze o tron”. Stephen Dillane grał Stannisa Baratheona od 2. sezonu serialu. Ostatni raz widzieliśmy go w 5. serii, w której prawdopodobnie zginął. Aktor wcielał się w dość znaczącą postać - brata samego Roberta Baratheona, który władał 7 Królestwami. Bohater Dillane'a był jednym z pretendentów do Żelaznego Tronu. Mimo wielu lat na planie hitu HBO, artysta nie do końca wiedział, co się dzieje w fabule serialu. W rozmowie z The Times of the U.K. zestawił się z innym aktorem - Liamem Cunninghamem, który gra Davosa Seawortha - prawą rękę Stannisa. 

[Od odejścia z serialu] starałem się zrozumieć, co jest grane, ale nie byłem w stanie. Liam Cunningham bardzo pasjonuje się tym serialem. Bardzo zżył się z rolą, co w pewnym sensie jest całkiem poruszające, ale dla mnie obce. Całkowicie polegałem na Liamie, który mówił mi, o co chodzi w danej scenie - nie wiedziałem, co robię, aż skończyliśmy kręcić i było za późno, żeby się dowiedzieć. Co się stało to się nie odstanie. Myślałem, że nikt mi nie uwierzy i raczej byłem zniechęcony. Czułem, że zbudowałem zamek na nieistniejących fundamentach. 

Liam Cunningham rzeczywiście jest poważnie zainteresowany fabułą serialu. Aktor został niedawno poproszony o skomentowanie fanowskich teorii na temat serialu i okazał się prawdziwym znawcą serialowej wersji Westeros, wątków zawilej historii i relacji między postaciami. Stephen Dillane to nie pierwszy aktor, który nie dał się porwać adaptacji dzieła Martina. Ian McShane, wcielający się w Septona Reya powiedział, że serial ogranicza się jedynie do „cycków i smoków”. Zdjęcia do finałowego sezonu „Gry o tron” właśnie trwają. Nie wiadomi jeszcze kiedy serial trafi na antenę HBO. 

 

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.