"The Crown 4": Peter Morgan zmyślił scenę, która rozwścieczyła Pałac Buckingham
19.11.2020 16:16
The Crown 4 Fot. materiały prasowe Netflix

Peter Morgan, twórca serialu "The Crown" przyznał, że scena z 4. sezonu, która spowodowała prawdziwą burzę na brytyjskim dworze, została przez niego zmyślona. Ale nie do końca.

Serial "The Crown" powrócił na Netflix z 4. sezonem 15 listopada 2020, a już zdążył wywołać niemałe zamieszanie. O wcześniejszych sezonach produkcji było głośno głównie ze względu na jej jakość i nagrody, które zdobywała. Tym razem jednak obok zachwytów krytyków i widzów, pojawiają się też głosy oburzenia z samego szczytu brytyjskiej hierarchii społecznej. Osobom z otoczenia rodziny królewskiej nie podoba się wywlekanie brzydkich sekretów księcia Karola sprzed 30 lat, a szczególnie jedna bardzo mocna scena.

Polecamy

"The Crown": Peter Morgan o scenie, która oburzyła przyjaciół Karola

Kto ogląda "The Crown", ten z pewnością wie, że określenie "mocna scena" w kontekście tego serialu nie odnosi się ani do krwawej bitwy, ani do ostrej sceny seksu. Chodzi o fragment pierwszego odcinka, w którym Lord Mountbatten, ukochany wuj księcia Karola, na chwilę przed swoją tragiczną śmiercią pisze do niego list, by się opamiętał, przerwał romans z Camillą Parker-Bowles i zachowywał się jak na następcę tronu przystało. W serialu padają mocne słowa pod adresem księcia Walii, "Dickie" nazywa go "zdrajcą" i "rozczarowaniem". Przyjaciele Karola twierdzą, że scena jest okrutna, krzywdząca, a przede wszystkim kłamliwa, bo taki list nigdy nie powstał.

To narodziło się w mojej głowie.

Peter Morgan

Twórca "The Crown" w oficjalnym podcaście serialu przyznał, że nie bazował na żadnym dokumencie, tworząc ten fragment scenariusza, a pomysł, by Mountbatten napisał taki list do Karola tuż przed śmiercią był efektem jego inwencji twórczej. Morgan uważa jednak, że nieznacznie minął się z prawdą, prezentując w 1. odcinku 4. sezonu "The Crown" autentyczne poglądy Mountbattena. Jak twierdzi:

Wiemy tylko tyle, że Mountbatten w istocie przemówił Karolowi do rozsądku. Powiedział, że pora się ustatkować i spłodzić następcę tronu. Wyobraziłem sobie, że przeczytanie takiego listu wywarłoby na Karolu jeszcze większe wrażenie, zwłaszcza gdyby otrzymał go po śmierci wuja. W oparciu o to, czego się dowiedziałem, sądzę, że w fikcyjnym liście napisanym przez Mountbattena znalazły się jego prawdziwe poglądy na ten temat.

Czy oznacza to, że prawda w oczy kole, szczególnie, gdy jest wyciągana po latach i dlatego otoczenie księcia Karola jest tak oburzone? A może po prostu twórca broni swojego dzieła przed ostrą krytyką tak jak potrafi najlepiej? Tego nie dowiemy się pewnie nigdy. Pozostaje nam więc snuć domysły i cieszyć się fabularnym serialem "The Crown".

Polecamy

"The Crown" - gdzie obejrzeć?

"The Crown" to nie pierwsze spotkanie Petera Morgana z tematem brytyjskiej monarchini. Napisał też scenariusz oscarowej "Królowej" z Helen Mirren w tytułowej roli, zaś produkcję Netfliksa oparł na własnej sztuce teatralnej pt. “The Audience”. Serial z Claire Foy w roli głównej zadebiutował w sieci w 2016 roku. "The Crown 4" dostępne jest od 15 listopada 2020. W Elżbietę II wciela się Olivia Colman.

Polecamy
Natalia Hluzov
Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.