Brytyjski Minister kultury podejmie kroki w sprawie "The Crown"? Ma żądania wobec Netfliksa

30.11.2020 11:35
The Crown 4 Fot. materiały prasowe Netflix

Oliver Dowden zainterweniował w sprawie "The Crown", wyrażając swoje zaniepokojenie fabułą 4. sezonu serialu. Minister kultury, mediów i sportu Wielkiej Brytanii ma podjąć formalne kroki wobec Netfliksa.

Kontrowersje wokół "The Crown 4" zdają się nie mieć końca. Choć wydawać by się mogło, że ten spokojny dramat prędzej zanudzi publiczność, niż rozpali ją do czerwoności, jest zupełnie odwrotnie. Zwolennicy brytyjskiej rodziny królewskiej, ich przyjaciele i poplecznicy są oburzeni 4. sezonem produkcji Netfliksa z bardzo wielu powodów. Niemal każdego dnia pojawiają się nowe doniesienia na temat osób, które czują się dotknięte lub wręcz skrzywdzone tym, jak oni bądź ich bliscy zostali przedstawieni w serialu Petera Morgana. Sprawy zabrnęły tak daleko, że odniósł się do nich sam Oliver Dowden - Minister kultury, mediów i sportu w rządzie Borisa Johnsona. Oczekuje się, że polityk skieruje formalne pismo do władz Netfliksa w sprawie 4. sezonu "The Crown".

Polecamy

Oliver Dowden żąda, by Netflix dał jasny przekaz ws. "The Crown"

Oliver Dowden zajął stanowisko w sprawie serialu "The Crown" na fali zaniepokojenia narastającego wśród Brytyjczyków, że serial Netfliksa jest szkodliwy dla aktualnie panującej rodziny królewskiej, a może i całej brytyjskiej monarchii. W ubiegłą niedzielę członek rządu Wielkiej Brytanii skomentował serial Petera Morgana słowami:

To pięknie zrealizowane dzieło fikcyjne, więc podobnie jak w przypadku innych produkcji telewizyjnych, Netflix powinien od początku dać jasny przekaz, że nie jest niczym więcej. Bez tego obawiam się, że pokolenie widzów, które nie przeżyło tych wydarzeń, może pomylić fikcję z faktem.

Od Ministra kultury, mediów i sportu oczekuje się wystosowania oficjalnego pisma do giganta streamingowego, które ma wzywać twórców "The Crown" do umieszczenia "ostrzeżenia" na początku każdego odcinka, że przedstawione w nim wydarzenia zostały sfabrykowane i są czystą fikcją. Zdaniem brytyjskiego dziennika, nieinformowanie o tym widzów jest tak niebezpieczne przez wzgląd na popularność serialu, która przekracza popularność celebryckiego rodu. Zgodnie z danymi Netfliksa nowy sezon "The Crown" w pierwszym tygodniu od premiery obejrzało 29 milionów widzów, a więc o 600 tysięcy więcej niż faktyczny ślub Karola i Diany w 1981 roku.

To bardzo wyrafinowana propaganda.

Zdaniem wielu komentatorów, w tym przyjaciół księcia Karola, bez takiego jasnego przekazu, serial może zagrażać przyszłości monarchii. Jeden z nich twierdzi nawet, że stworzenie serialu "The Crown" to używanie lekkiej rozrywki w złowieszczy sposób, by manipulując widzami, prowadzić jawną republikańską agendę. 

Trudno traktować tego typu stwierdzenia poważnie, jednak zdaje się, że przyjaciele i miłośnicy rodu Windsorów wcale nie żartują. Pytanie tylko, co w chwili obecnej bardziej ośmiesza mieszkańców Pałacu Buckingham - fabularny serial Netfliksa czy insynuacje, że za jego sprawą budowana od wieków pozycja brytyjskiego monarchy może rozpaść się jak domek z kart?

Polecamy

"Historia a The Crown" - cykl reportaży Netfliksa przedstawiający fakty, na których oparto serial

Oburzenie 4. sezonem "The Crown" nie płynie jednak tylko z Pałacu Buckingham. Doniesień o osobach, które czują się dotknięte jego fabułą, jest o wiele więcej. Zwolennicy Margaret Thatcher potępiają serial za to, że insynuuje, iż Żelazna Dama prosiła królową o rozwiązanie rządu, by uchronić się przed usunięciem jej ze stanowiska w 1990 roku. Niezadowoleni są też weterani wojny o Falklandy, którzy oskarżają serial Morgana o fałszywe sugestie, jakoby królowa nie wspierała wojska w tym konflikcie zbrojnym. Wdowa po majorze, który zginął podczas wypadu z księciem Karolem na narty, również ma pretensje do twórców serialu. Jak twierdzi, pisała do twórców z prośbą, by nie pokazywali śmierci jej męża z uwagi na uczucia ich córki. Pomysł o umieszczeniu specjalnej informacji o fikcyjności "The Crown" popiera także Earl Spencer, brat zmarłej księżnej Diany.

Póki co Netflix nie odniósł się do powyższych oskarżeń. Kilkanaście dni po premierze 4. sezonu "The Crown" udostępnił natomiast cykl krótkich reportaży o wspólnym tytule "Historia a The Crown", w których konfrontuje poszczególne wątki serialu z rzeczywistymi wydarzeniami. Być może to jest właśnie formą odpowiedzi giganta streamingowego na stawiane mu zarzuty.

Polecamy
Natalia Hluzov
Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.