W 9. sezonie „The Walking Dead” zabraknie jednej z głównych postaci? Gwiazdor serialu rozważa rezygnację z roli
Sergiusz Kurczuk
30.05.2018 11:55
W 9. sezonie „The Walking Dead” zabraknie jednej z głównych postaci? Gwiazdor serialu rozważa rezygnację z roli Fot. materiały promocyjne

Czy to możliwe, żeby aktor wcielający się w jednego z najważniejszych bohaterów serialu „The Walking Dead” opuścił obsadę w 9. sezonie? Według przecieków z planu, tak. 

Serial „The Walking Dead” bawi i straszy widzów od prawie dekady. W ciągu 8 lat twórcom prawie udało się dogonić wydarzenia zaprezentowane w komiksie Roberta Kirkmana. Oczywiście nie obyło się bez pewnych zmian fabularnych. Mimo spadku oglądalności, produkcja AMC nadal ma silną pozycję na rynku seriali. Kontynuacja przygód ocalałych w świecie wypełnionych zombie zadebiutuje już jesienią 2018 roku. Okazuje się jednak, że w 9. sezonie może zabraknąć jednego z głównych bohaterów. Pojawiły się informacje, że Andrew Lincoln wcielający się w Ricka Grimesa, chce opuścić obsadę serialu. 

„The Walking Dead” sezon 11 - czy Andrew Lincoln odejdzie z serialu?

Obecnie trwają zdjęcia do 9. sezonu „The Walking Dead”. Collider donosi wprost z planu zdjęciowego w Georgii, że aktor, który gra jedną z najważniejszych postaci, ma zamiar zakończyć swoją przygodę z telewizyjną adaptacją słynnego komiksu. Według podanej przez portal informacji aktor nie pojawi się nawet we wszystkich odcinkach. Jego postać ma zniknąć w trzech czwartych trwania sezonu. Decyzja miała wyjść od samego Lincolna, który uważa, że poświęcił już serialowi dość czasu i chce teraz poświęcić się mieszkającej w Wielkiej Brytanii rodzinie. Poza tym przedłużają się pertraktacje dotyczące kontraktu gwiazdora.  

To nie jedyna czołowa postać, z którą prawdopodobnie pożegnają się widzowie „The Walking Dead”. Pojawiły się również informacje, że z serialu odejdzie Danai Gurira grająca Michonne. Aktorka po występie w „Black Panther” i „Avengers: Infinity War” jako Okoye stała się gwiazdą światowego formatu. Według doniesień Gurira woli skupić się na rozwijaniu swojej kinowej kariery. 

Z „The Walking Dead” ma się pożegnać również Lauren Cohan, która wcielała się w Maggie Greene. Aktorka ma odejść z produkcji w tym samym odcinku, co Lincoln. Prawdopodobnie zniknięcie jej postaci ma związek z powstającym serialem „Whiskey Cavalier”, w którym występuje Cohan. Nie wiadomo czy rezygnacja z roli Maggie wyszła ze strony twórców, czy samej aktorki. 

„The Walking Dead” bez Andrew Lincolna?

Pojawia się pytanie, czy serial o żywych trupach ma sens bez tak ważnej postaci, jaką niewątpliwie jest Rick. W końcu poczynania bohatera oglądamy od samego początku. To właśnie on był głównym bohaterem 1. odcinka 1. sezonu i dzięki jego przywódczym zdolnościom ocalałe przed apokalipsą zombie postacie, zdołały przeżyć w nieprzystępnym świecie. W poprzednim sezonie scenarzyści zdecydowali się uśmiercić ukochanego syna Ricka. Carl został ugryziony przez zombie i w końcu zginął. Ta decyzja była ciosem dla wielu fanów serialu. Co będzie, jeśli zabraknie Ricka i na domiar złego Michonne, która stała się ulubienicą widzów?

Całkiem możliwe, że pałeczkę przejmie inny bohater. Największą szansę na zostanie głównym protagonistą ma Daryl Dixon grany przez Normana Reedusa. Według Deadline szefowie AMC są w stanie zaoferować aktorowi kontrakt opiewający na kwotę 20 milionów dolarów za jeden sezon. Biorąc pod uwagę, że w przyszłości marka „The Walking Dead” ma składać się z wielu produkcji będącymi spin-offami, odejście Ricka wcale nie musi oznaczać końca historii. 

Czy Andrew Lincoln, Danai Gurira i Lauren Cohan naprawdę pojawią się po raz ostatni w 9. sezonie „The Walking Dead”? Dowiemy się już jesienią 2018 roku. 

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.