„Wielkie osiągnięcia kinematografii” – Werner Herzog znów chwali Baby Yodę

06.07.2020 13:28
„Wielkie osiągnięcia kinematografii” – Werner Herzog znów chwali Baby Yodę   Fot. . ImagePressAgency/face to face/FaceToFace/REPORTER

Niemiecki filmowiec Werner Herzog wystąpił w 1. sezonie popularnego serialu Disney+ „The Mandalorian”, u boku Baby Yody. Od tego czasu mężczyzna nie może przestać chwalić tej postaci i mówić o niej jako o „wielkim osiągnięciu kinematografii”.

Werner Herzog to słynny niemiecki twórca filmowy, odpowiedzialny za takie filmy, jak „Zagadka Kaspara Hausera”, „Nosferatu Wampir”, czy „Spotkania na krańcach świata”. Ostatnio pojawił się jego najnowszy film – „Family Romance, LLC”, opowiadający o nietypowym pomyśle na biznes – „wynajmij sobie rodzinę”. W ramach promocji tytułu, Herzog był zapytany także o pracę na planie „The Mandalorian”. 

Przeczytaj także

Werner Herzog na planie „The Mandalorian” 

Herzog jest bowiem także aktorem, który wystąpił w zeszłym roku w serialu „The Mandalorian”. Od czasu premiery serialu w wywiadach co chwila pytany jest o pracę u boku kukiełki „The Child”, którą Internauci nazywają pieszczotliwie Baby Yodą, z powodu podobieństwa do słynnego Mistrza Jedi. Słynny twórca po raz kolejny chwali twórców serialu.

Baby Yoda to „wielkie osiągnięcie kinematografii”

Niedawno Werner Herzog po raz kolejnych pochwalił postać Baby Yody oraz twórców za wykorzystanie praktycznych efektów specjalnych i rzeczywiste stworzenie bohatera, a nie wykonanie go w CGI.

„Nie jestem wielkim użytkownikiem social mediów, czy Internetu jako takiego. Także cały ten szał na Baby Yodę i pozytywne reakcje na moje komentarze trochę wzięły mnie z zaskoczenia. Ale co jest złego w chwaleniu Baby Yody, który jest fenomenalnym osiągnięciem? Jest świetnie stworzony i wyrzeźbiony, a mechanika za jego postacią jest wielkim osiągnięciem kinematografii. Możesz spojrzeć mu w oczy, możesz go dotknąć – chwalił Herzog w niedawnej rozmowie z portalem The Hollywood Reporter.

Przeczytaj także

Efekty praktyczne są lepsze od CGI

Mężczyzna wspomina, że wielokrotnie rozmawiał z twórcami, zachęcając ich, by wykorzystali materiał nagrany z kukiełką na planie i żeby przez myśl im nie przeszło zmienić bohatera na postać, stworzoną w CGI. Przypomniał im, że takie działanie należy do starej metody filmowej i że wprowadzając ją ponownie na salony, stają się pewnego rodzaju pionierami.

„To, co Mandalorian robi z technologią, to fakt, że zastępuje coś, co sprawiało problem aktorom i operatorom – eliminuje green screen. Tutaj rzeczywiście jesteśmy otoczeni światem przedstawionym, możemy się w nim rzeczywiście zanurzyć (…). To rodzaj kina, jakim było od początku i jakie powinno być ponownie” – zdradził.

Przeczytaj także

Mężczyzna wspomina także, że z przyjemnością przyjął propozycję Jona Favreau, showrunnera serialu, do wzięcia udziału w projekcie. 

"Uwielbiam wszystko, co jest związane z kinem: pisanie scenariuszy, reżyserię, montaż, aktorstwo. Oczywiście, decyduję się robić tylko rzeczy, w których wiem, że będę w stanie zapewnić to, o co zostałem poproszony. Za każdym razem, gdy znajduję się w bestiariuszu złoczyńców, prawdziwych złoczyńców, staram się zrobić to jak najlepiej. Sądzę, że wywiązuję się z tego zadania. To wielka radość. Wielka przyjemność widzieć, że twórcy są zadowoleni ze sposobu, w jaki gram swoją postać".

Czytaj także: Nowe wideo z planu „Falcon and the Winter Soldier”

Michał Kaczoń
Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.