31.03.2016 15:03

John Baizley o tworzeniu okładek płyt Baroness

Najnowszy album zespołu, tak jak wcześniejsze wydawnictwa kapeli, nawiązuje do koloru. Jaka kryje się za tym filozofia i ile czasu zajmuje wokaliście stworzenie grafiki - o tym opowiedział muzyk redakcji Antyradio.pl!

John Baizley o tworzeniu okładek płyt Baroness
foto: kadr z wideo

Baroness ma pełne ręce roboty, bowiem 18 grudnia 2015 roku ukazał się album „Purple” nakładem nowej wytwórni zespołu. Najwięcej pracy ma frontman kapeli, bowiem John Baizley odpowiedzialny jest za wszystkie okładki płyt, które sam tworzy mieszając wiele różnych inspiracji, jak chociażby stylistykę secesji z mitologią.

Krążek spotkał się z ciepłym przyjęciem zarówno krytyków, jak również fanów zespołu i uplasował się na 70. pozycji listy Billboard 200. Jednak chyba największym wyróżnieniem dla muzyków kapeli był fakt, że James Hetfield tworząc listę 10 najlepszych rzeczy 2015 roku wymienił właśnie ostatnią płytę Baroness.

John Baizley przyznał, że nie spodziewał się takiej reakcji ze strony frontmana Metalliki:

"

To było dla mnie zaskakujące. Byliśmy w trasie z Metallicą, więc jesteśmy z nim zaprzyjaźnieni. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałem się tego, nie wiedziałem, że James robi taką listę. "

Muzyk Baroness podkreśla, że pochwała z ust bliskich osób jest najlepszą nagrodą za wysiłek, który włożył w nowe wydawnictwo:

"

To jest świetne, gdy twoim przyjaciołom podoba się to, co robisz. Nie wybieram ich na podstawie ludzi, którzy lubią moją muzykę, to byłaby dziwna grupa znajomych. Moimi przyjaciółmi są ci, z którymi mogę być szczery. James jest jedną z tych osób. Rozumiem, że dla wielu ludzi byłby to magiczny moment. Dla mnie to silniejsze, bo ocenia nas i recenzuje osoba, którą znam i dzięki temu wiem, że jest to dobry album. Nie musiał tego robić, ale jednak to zrobił. "

Pierwsze co rzuca się w oczy, gdy sięga się po „Purple” to okładka płyty. Stworzenie grafiki albumu zajmuje wokaliście setki godzin.

W specjalnym wywiadzie dla Antyradio.pl twórca opowiedział, dlaczego tytuły płyt Baroness to nazwy kolorów i jak udało się mu stworzyć spójny język sztuk wizualnych. Artysta zdradził również, jak daje radę połączyć obowiązki muzyka oraz plastyka:

Na pytanie dotyczące tego, czy artysta w ogóle ma czas na odpoczynek, Baizley odpowiedział wybuchając śmiechem:

"

Śpię tylko czasami... "

Nic zresztą dziwnego, bowiem Baroness nie zamierza zwalniać tempa i właśnie jest w trasie koncertowej promującej „Purple”. W pierwszej części rozmowy John Baizley opowiedział redakcji Antyradio.pl o tym, jak powstało ostatnie wydawnictwo kapeli i o wpływie wypadku z 2012 roku na najnowszy materiał.

Czego zespół nauczył się występując przed Metallicą, dlaczego Baizley na początku swojej kariery ćwiczył repertuaru właśnie tego zespołu i jakie współczesne kapele robią na nim największe wrażenie - tego wszystkiego dowiecie się w ostatniej części wywiadu na Antyradio.pl!

Aleksandra Degórska
Tagi: Wywiady Anty TV Baroness