23.09.2016 11:48

Marillion: Ludzie znają tylko „Kayleigh”

Zespół nie zwalnia tempa i właśnie wydał swój najnowszy 18. krążek. Czego muzycy boją się najbardziej, jak powstawał materiał i czy nie obawiają się niezrozumienia ze strony słuchaczy - o tym wszystkim opowiedzieli serwisowi Antyradio.pl muzycy Marillion.

Marillion: Ludzie znają tylko „Kayleigh”
foto: Antyradio.pl

Marillion nie pozwala fanom o sobie zapomnieć. 18. studyjne dzieło brytyjskiej formacji ukazało się 23 września 2016 roku. Krążek nosi tytuł „F.E.A.R.” i jest to skrót od „Fuck Everyone And Run”. Taka nazwa nie miała na celu zaszokowanie odbiorcy, jej funkcja jest zupełnie inna - jest to gorzki komentarz obecnej sytuacji na świecie.

Jest wiele spraw, które dla wokalisty zespołu, Steve'a Hogartha, są istotne i o których pragnie śpiewać. To on jest odpowiedzialny za warstwę tekstową i chce on poruszać tematy ważne i istotne dla nas wszystkich.

Muzyk cały czas śledzi to, co dzieje się na świecie i procesy, które go przerażają. O jednym z takich wydarzeń opowiedział serwisowi Antyradio.pl:

"

Mój największy strach? Właściwie zmienia się to z minuty na minutę. Oglądałem kilka dni temu program o amerykańskich domach studenckich i bractwach. Ci młodzi mężczyźni w wieku około 18 lat dyskutowali jak zarobią kupę kasy, będą rządzić światem. Narodzili się, by przewodzić oraz będą się troszczyć o siebie nawzajem w przyszłości. To w pewien sposób przerażające, że Ci młodzi ludzie mają takie myśli. Te właśnie dzieci mogą wyrosnąć na polityków jednego z najpotężniejszych państw świata. "

Różnica między biednymi a bogatymi, życie w trasie, komentarz dotyczący problemów migracyjnych - te obawy znalazły się na płycie „F.E.A.R.”. Czego jednak boją się najbardziej i czy trudny materiał, który tworzą jest przeznaczony dla każdego słuchacza? Sprawdźcie, co na ten temat powiedzieli Steve Hogarth oraz Steve Rothery w specjalnym wywiadzie dla Antyradio.pl.

Choć prace nad najnowszym krążkiem trwały 3 lata, to okazuje się, że Hogarth pisząc teksty poruszył w nich rzeczy, które obecnie są ważne, jak również przepowiedział niektóre zjawiska:

"

Zacząłem pisać teksty na długo przed tym i byłem gotowy na ich nagrywanie. Niektóre z tych tekstów mają 4-5 lat, zaś inne powstały w momencie, gdy względnie niedawno powstawały wokale. Wieloma rzeczami martwiłem się od dawna i w międzyczasie wydarzyło się sporo dziwnych rzeczy, jak chociażby Brexit. Napisałem utwór na tę płytę, który tego nie dotyczy, ale słowa i ten wydźwięk idealnie pasował jako opis całej sytuacji związanej z Brexitem. Tak więc to przeczucie, że coś się stanie i Anglia się zmieni, umieściłem w moim utworze. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, możemy tylko czekać. "

Jak natomiast przebiegało tworzenie muzyki na ten krążek i czy praca w studiu Petera Gabriela wpłynęła w jakiś sposób na Marillion? Posłuchajcie, co Marilion zdradził na ten temat:

W drugiej części wywiadu muzycy opowiedzą o swoich fanach, którzy zaufali zespołowi i wsparli go finansowo. Marillion uważa, że ma najlepszych wielbicieli jakich tylko mógł sobie wyobrazić, zaś polska publiczność wywarła na nich najlepsze wrażenie.

Aleksandra Degórska
Tagi: Anty TV Marillion