20.02.2017 13:40

Nocny Kochanek: Zdradziliśmy metal przyjaźnią z Michałem Wiśniewskim

Krzysiek Sokołowski i Arek Cieśla z Nocnego Kochanka opowiedzieli nam o swoim drugim krążku, „Zdrajcy Metalu”. Zobaczcie, co nam wyjawili.

Nocny Kochanek: Zdradziliśmy metal przyjaźnią z Michałem Wiśniewskim
foto: Antyradio.pl

Z okazji premiery drugiej płyty Nocnego Kochanka, muzycy odwiedzili naszą redakcję i zdradzili kulisy jej powstawania. W poprzedniej części wywiadu opowiedzieli nam m.in. o tym, jak czują się z sukcesem sprzedażowym tego materiału. Spytaliśmy ich też, do jakiego sequela filmowego porównaliby swoją drugą płytę.

Wokalista Krzysiek Sokołowski przedstawił jednak pewne wątpliwości co do tego, czy aby na pewno mamy do końca do czynienia z sequelem. Jego zdaniem bardziej może być mowa o prequelu, ponieważ „Zdrajcy Metalu” to lepszy materiał niż „Hewi Metal” - na pewno nie może być mowy o żadnym syndromie drugiej płyty.

"

Zazwyczaj mówi się, że ta druga płyta jest słabsza od pierwszej, a tutaj wychodzi na to, że jak na razie są chyba lepsze recenzje tej drugiej niż pierwszej. Więc tak naprawdę „Zdrajcy Metalu” to chyba prequel albumu „Hewi Metal”. "

Muzycy nie próbowali na siłę zmieniać tego, co już tak dobrze działało w przypadku poprzedniego materiału, i nie wprowadzali żadnych rewolucyjnych zmian do swojego sposobu pracy. Arek Cieśla zapewnił nas, że nie było żadnych zmian w taktyce i podejściu do tworzenia materiału.

"

Numery powstają w taki sam sposób, teksty traktują o życiu cały czas, więc inspiracje są jak najbardziej czerpane z codzienności. Myślę, że nasza pierwsza płyta powstawała na etapie, kiedy zespół cały czas się rozwijał, więc jest to jakby wypadkowa tego, co sobie wypracowaliśmy wcześniej. Nocny Kochanek zdobywał popularność i stawał się coraz bardziej rozpoznawalny, „Hewi Metal” jest bardzo dobrą płytą, a „Zdrajcy Metalu” to już w ogóle taka płyta, że lepszej nie ma! (śmiech) "

Zdaniem gitarzysty nowy krążek stanowi przede wszystkim pokłosie wydarzeń, które towarzyszyły premierze poprzedniego albumu i promującej go trasie. Krzysiek Sokołowski dodał, że jego zespół nie stara się robić nic na siłę, a pomysły w naturalny sposób przychodzą na próbach.

"

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że nie wyznaczamy sobie, że kompozycje mają mówić o tym, czy o tym. Przychodzimy na próbę i mamy po prostu wspólny mianownik, którym jest muzyka heavymetalowa, nawiązująca do naszych ulubionych wzorców. Tak jak powiedzieliśmy tutaj ostatnio, że „lubimy rżnąć”, nie zmieniamy zdania: wciąż lubimy rżnąć. Na tej płycie nawet lepiej słychać, że to rżnięcie jest dobre. "

Wokalista bardzo chwali sobie, że fani doszukują się takich smaczków w twórczości Nocnego Kochanka i np. przychodzą do niego podyskutować po koncertach. Zdarza się jednak, że dopatrują się nawiązań do twórczości zespołów, których muzycy... w ogóle nie znają.

Sam Krzysiek był już porównywany do najrozmaitszych wokalistów: od Roba Halforda i Bruce'a Dickinsona, przez Bon Joviego i Axla Rose'a, aż po... Michała Wiśniewskiego i braci Cugowskich. Nikt co prawda nie porównał go jeszcze do George'a Michaela, ale muzycy zgodnie przyznali, że jego śmierć go poruszyła.

"

Szkoda chłopa, ładnie śpiewał. "

Natomiast jeśli chodzi o wokalistę Ich Troje, muzycy opowiedzieli nam, jak doszło do współpracy z nim przy teledysku do utworu „Zdrajca Metalu”. Posłuchajcie:

Śledźcie Antyradio.pl, gdzie już wkrótce znajdziecie ostatnią część naszej rozmowy z Nocnym Kochankiem!

Jakub Gańko
Tagi: #Anty TV #Nocny Kochanek