15.01.2016 11:36

Skunk Anansie: Budujemy strukturę wokół chaosu

To już trzecia studyjna płyta Skunk Anansie od czasu reaktywacji grupy w 2009 roku. O „Anarchytecture” opowiedzieli serwisowi Antyradio.pl charyzmatyczna wokalistka oraz gitarzysta kapeli - Skin i Ace.

Skunk Anansie: Budujemy strukturę wokół chaosu
foto: kadr z wideo

Miniony rok był pełen bólu, ale i wyzwań dla czarnoskórej frontmanki. W 2015 rozpadł się związek Skin z jej partnerką Christianą Wyly. Ceremonia zaślubin miała miejsce w mieście Romea i Julii - we włoskiej Weronie. Miłość umarła i zapanował chaos oraz anarchia. Gniew, niepogodzenie, a może nawet wściekłość - same negatywne emocje, ale można je przekuć w proces twórczy. Tak zrodził się krążek „Anarchytecture”.

Jaką muzykę stworzyły te wszystkie tkwiące w Skin uczucia?

"

Każdy utwór jest inny, jak zresztą na wszystkich płytach Skunk Anansie. Jest tu metal, funk, rock, ale na płycie zawarliśmy też sporo elektronicznych brzmień, np. w „Love Someone Else”, „Death To The Lovers” czy na początku „Victim”. Wcześniej nie robiliśmy czegoś podobnego. To pokazuje, że nie nudzimy się sami sobą. Ostatnią rzeczą jakiej byśmy chcieli, to bycie nostalgicznymi i retro. "

Posłuchajcie co jeszcze muzycy powiedzieli o tej „mrocznej”, ale nie „ponurej”, płycie, o procesie tworzenia muzyki oraz pisania tekstów:

Teksty na album tworzone były tuż przed rejestracją wokali. Symultanicznie powstawała muzyka i słowa. Był to więc sposób na uchwycenie chwili i niepozwalanie sobie na długie przemyślenia. Poddanie się impulsowi i postawienie na szczerość. Jednak z biegiem dni można pomyśleć, że coś dało się zrobić lepiej, napisać to w bardziej trafny sposób. Czy Skin zmieniłaby teraz niektóre teksty, które wybrzmiewają na „Anarchytecture”?

"

Zawsze można mieć lepszy pomysł, ale jestem zadowolona z tego, jak to wyszło. Praca metodą, którą obrałam, miała świetny wpływ na nowe utwory. Nie miałam wcześniej napisanych zbyt wielu tekstów, czekałam z nagraniami do trzech ostatnich dni naszego czasu w studiu. "

Napisane słowa były tworzone na ostatnią chwilę, ale inaczej sprawa się miała z warstwą melodyczną. W tym przypadku powstały wpierw wersje demo, które niekiedy ulegały zmianie:

"

Część utworów w studiu uległa kompletnej transformacji. „Bullets” miało kiedyś inny refren, podobnie „Death To The Lovers”. Kiedy je nagrywaliśmy miałam to okropne wrażenie, że nie są wystarczająco dobre. Cieszę się z tego, jak te numery ostatecznie brzmią - dużo lepiej wyrażają te historie, które chciałam w nich zawrzeć. "

Muzyka na płytę powstawała przez dwa lata. Jedynie „Love Someone Else” jest starszym kawałkiem, który był tworzony z myślą o elektronicznym projekcie Skin. Przez ten czas zespół słuchał różnych innych wykonawców, m.in. Royal Blood czy Killing Joke. Krążki tych artystów miały jeden wspólny mianownik - Toma Dalgety'ego jako producenta. O tym co Skin i Ace mają o nim do powiedzenia, o miłości wokalistki do muzyki elektronicznej oraz co ją sprowadziło do Włoszech dowiecie się z poniższego wideo:

Ace pochwalił zaangażowanie swojej koleżanki w działalność w programie, który uważa za prawdziwy, nie zaś oferujący plastik:

"

To niesamowite osiągnięcie dla Skin. Wszyscy jurorzy to wykwalifikowani muzycy, nie jakaś ściema, tak jak w wersji z Wielkiej Brytanii, gdzie odcinki mają wcześniej napisane scenariusze. Włoska edycja „X-Factora” to faktycznie prawdziwy talent show. "

Jak widać powiedzenie, że „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” okazuje się mieć swoje potwierdzenie nawet w rockowym świecie.

Słyszeliście już nową płytę Skunk Anansie?

Robert Skowronski
Tagi: Wywiady Anty TV Skunk Anansie