01.07.2016 13:13

Zakk Wylde: Axl idealnie pasuje do AC/DC

Tym razem twórca „Book of Shadows” opowiedział nam o swoich doświadczeniach z Guns N' Roses. Namówiliśmy go też na wspomnienie Lemmy'ego i spytaliśmy o obecną sytuację w rodzinie Osbourne'ów.

Zakk Wylde: Axl idealnie pasuje do AC/DC
foto: kadr z wideo

Zakk Wylde zapisał się w historii rocka nie tylko jako lider Black Label Society i twórca dwóch solowych płyt, lecz także jako współpracownik wielu prawdziwych legend cięższej muzyki. Pośród nich przede wszystkim na czele wysuwa się artystyczne partnerstwo z wokalistą Black Sabbath, Ozzym Osbournem, w ramach jego solowej kariery.

Gitarzysta grał na wszystkich wydawnictwach Księcia Ciemności począwszy od „No Rest For the Wicked” z 1988 roku aż do wydanego w 2007 roku „Black Rain”. Oprócz współpracy na polu muzycznym, obaj pozostali po dziś dzień oddanymi sobie przyjaciółmi. Ozzy jest zresztą ojcem chrzestnym jego najstarszego syna, a gdyby pojawiła się okazja do wspólnego grania, Zakk skorzystałby z niej bez wahania.

Gitarzysta wyznał nam, że nigdy nie poróżniły ich żadne większe spory.

"

Nigdy nie było między nami trudniejszych chwil. Teraz co prawda gra z nim Gus, ale z nim też pozostaję w przyjacielskich stosunkach. Ozzy i przyjaciele to jedna wielka rodzina, wszyscy ze sobą rozmawiamy - także z „mamuśką”. Wszystko jest między nami w jak najlepszym porządku. "

Jednak w rodzinie samego Ozzy'ego panują ostatnie gorsze nastroje. W maju 2016 roku świat obiegła informacja o rozwodzie z Sharon Osbourne. Wokalista Black Sabbath nawiązał romans z fryzjerką, który publicznie potępiła jego córka Kelly, a w ramach naprostowania sytuacji miał nawet wziąć udział w terapii przeciwko seksoholizmowi. Co o tych burzliwych wydarzeniach miał do powiedzenia Wylde jako wieloletni przyjaciel rodziny Osbourne'ów?

"

No tak, to było szalone... Dopiero co widziałem Ozzy'ego i mamuśkę z okazji połączenia Ozzfestu z Knotfestem. To było... Całkiem zwariowane. Ale... To zawsze wyglądało w ten sposób. (śmiech) Ten obłęd trwa przez cały czas. Mam nadzieję, że i tym razem przez to przejdą, bo stawili czoła przez te lata małżeństwa tylu przeszkodom, że to szok. Chociażby jak mamuśka miała raka, potem była ta cała sytuacja z Ozzym i tak dalej. Myślę, że dadzą radę jak za każdym razem. "

W ramach współpracy z Osbournem na pamiętnej płycie „No More Tears” do dwóch ikon rocka dołączyła też trzecia: śp. Lemmy Kilmister. Artystyczne ścieżki lidera Motorhead i Zakka Wylde'a przecinały się kilkukrotnie, aż do śmierci tego pierwszego w grudniu 2015 roku. Był to dopiero początek całej serii bolesnych strat świata muzyki, których wciąż doznajemy w 2016 roku. Gitarzysta miał okazję spotkać Lemmy'ego jeszcze na jego ostatnich urodzinach.

"

Złożyłem mu życzenia, powiedziałem, że go kocham i zagraliśmy dla niego w Whiskey. To było niewątpliwe błogosławieństwo, że miałem okazję go jeszcze zobaczyć. Potem rozpętało się to całe szaleństwo... Mam na myśli, ilu szalenie utalentowanych muzyków, którzy odmienili oblicze muzyki, nagle odeszło - i to w tak krótkim czasie! Nie przypominam sobie nic takiego... Była już sytuacja, że Jimi Hendrix, Janis Joplin i Jim Morrison odeszli na przestrzeni roku. Ale teraz to istne wariactwo! "

Innym słynnym zespołem, z którym miał przyjemność współpracować Zakk Wylde, był Guns N' Roses. Muzyk jammował z kolegami Axla w 1995 roku między jednopłytową przygodą w Pride & Glory a pierwszą częścią „Book of Shadows”. Samego wokalistę wspomina bardzo ciepło.

"

Kocham Axla, jest jednym z braci i uważam, że jednym z najlepszych frontmanów w historii, bez dwóch zdań. Jest cholernie utalentowany i jest fajnym kolesiem. "

Zobaczcie drugą część naszej rozmowy z liderem Black Label Society, w której opowiedział nam o tamtych czasach i przyznał, co sądzi o roli Axla Rose'a w AC/DC.

W poprzedniej części wywiadu dla serwisu Antyradio.pl muzyk zdradził inspiracje stojące za „Book of Shadows II” i swoje zdanie o obecnej kondycji rocka.

Podzielacie stanowisko Zakka Wylde'a w sprawie Axla w AC/DC?

Jakub Gańko
Tagi: Zakk Wylde Anty TV