10.03.2015 09:59

10 albumów przerobionych na 8 bitów

Całe płyty Metalliki, Opeth, Dream Theater, Megadeth, Iron Maiden czy Pink Floyd w 8 bitach – tego da się w ogóle słuchać? Sprawdźcie!

10 albumów przerobionych na 8 bitów
foto: kadry z wideo / amator pejnta

Gdy jakiś czas temu zaserwowaliśmy Wam pierwsze rockowe i metalowe utwory w 8 bitach, już wiedzieliśmy, że to tylko mały skrawek świata dźwięków rodem z Commodore 64, konsol Nintendo i jej rozpowszechnionej w Polsce podróbki, czyli Pegasusa.

Po pierwszej dawce nadszedł czas na dogłębną analizę ośmiobitowej (lub pseudoośmiobitowej) muzyki. Pomogą nam w tym całe płyty, które dobrze znacie lub przynajmniej kojarzycie. Przy niektórych utworach bolą uszy, niektóre wyszły całkiem nieźle…

Które najlepiej? Oceńcie sami i stwórzcie własny TOP najlepszych albumów na 8 bitów! Oto 10 propozycji.

1. Metallica – Metallica (The Black Album)

Zaczyna się dobrze – „Enter Sandman” i „Sad But True” jeszcze brzmią nawet przyjemnie. Wysokie tony w „The Unforgiven” czy „Nothing Else Matters” mogą być już nie do zniesienia.

2. Pink Floyd – The Wall

Czy Wam też wydaje się, że „Comfortably Numb” i „Another Brick in the Wall” w 8 bitach brzmią jakoś tak weselej? Album długi, byście nie nabawili się migreny, polecamy słuchać na raty.

3. Radiohead – The Bends

Jeśli wierzyć komentarzom na YouTubie, te 8 bitów jest cudowne.

"

W 8 bitach Radiohead wciąż jest lepsze niż jakikolwiek inny zespół :) "

Już po pierwszych sekundach pierwszej piosenki mamy spore wątpliwości.

4. Opeth – Blackwater Park

Strach polecać tę wersję płyty fanom Opeth. Utworom „Bleak” czy „The Drapery Falls” stała się chyba zbyt duża krzywda.

5. Dream Theater – Octavarium

Dźwięk wędrujący wolno przez środek głowy od jednego do drugiego ucha (tylko na słuchawkach!) w pierwszym kawałku „The Root of All Evil” wróży dobrze. „Never Enough” też nie najgorsze.

6. Nirvana – Nevermind

Nirvana na 8 bitów radzi sobie zaskakująco dobrze. Może dlatego, że potężnych, niskich basów brak już w oryginale, więc nie ma tak bardzo czego przycinać?

7. Pantera – Cowboys from Hell

Głowa nie boli, „Cemetery Gates” w takiej formie można by nawet pokochać. Gitary Dimebaga jednak mimo wszystko brakuje, i to począwszy już od tytułowego utworu.

8. Megadeth – Rust in Peace

Przygotujcie się na prawdziwe naparzanie 8 bitów. Inaczej być nie mogło w przypadku albumu, który zaczyna się od świętej wojny w „Holy Wars... The Punishment Due”.

9. Iron Maiden – The Number of the Beast

Według naszego drogiego Redaktora Naczelnego Iron Maiden to najlepszy zespół na świecie. Nie pozostaje nic innego, jak spytać, czy Waszym zdaniem „The Number of the Beast” również jest najlepszą 8-bitową płytą.

10. Tool – Aenima

Jednak to kompozycje tego zespołu nadają się na takie przeróbki bardziej niż kogokolwiek innego. Ani „Forty-Six & 2”, ani „Aenema” nie bolą jak parę innych piosenek przetwarzanych na siłę. A może tylko nam się wydaje?

Byliście w stanie przesłuchać którąś płytę w całości?

Urszula Drabińska
Tagi: Metallica Iron Maiden Duperele Dream Theater Pantera Tool Megadeth Radiohead Pink Floyd Nirvana Opeth