27.04.2018 17:09

10 utworów, których tytuły mogłyby być nazwami filmów porno

Niektóre utwory noszą takie tytuły, że można je bardzo łatwo pomylić z tymi, które noszą niektóre filmy dla dorosłych. Oto dziesięć tytułów piosenek, które brzmią jak nazwy filmów porno.

10 utworów, których tytuły mogłyby być nazwami filmów porno
foto: materiały prasowe

Muzycy rockowi są dość bezpośredni w większości swoich tekstów. Bardzo często pozwalają sobie na sprośne teksty, przepełnione podtekstami i innymi pikantnymi szczegółami ze swojego życia, opowiadając nam o swoich podbojach, czy tego chcemy, czy nie.

Czasami jednak całkiem przypadkowo może im wyjść niechciany zabawny tytuł, który pasowałby idealnie do innych źródeł rozrywki. Dzisiaj przyjrzymy się konkretnie takim tytułom rockowych i metalowych piosenek, które równie dobrze mogły by być nazwami filmów porno. Zapraszamy:

Red Hot Chilli Peppers - „Suck my Kiss”

Często można się śmiać, że Anthony Kiedis pisze takie teksty, które zrozumieją tylko fani. Być może tak jest, jednak nie o samym tekście mowa, a jedynie o tytule. Ssij mój pocałunek od razu przywodzi na myśl intymnie klimaty, a ci bardziej zbereźni od razu pomyślą o ssaniu nieco innej części ciała. Ust użyje tylko jedna strona interakcji:

Rammstein - „Mein Teil”

Najprostszym wyborem w tym wypadku byłby utwór „Pussy” tych niemieckich gigantów (w tym kontekście brzmi to co najmniej intrygująco), ale stwierdziliśmy zgodnie, że jest nieco zbyt dosłowny. Do tego w sumie klip do tego utworu jest sam w sobie filmem porno. Dlatego postanowiliśmy postawić na „mojego członka”:

Judas Priest - „Ram it Down”

Rob Halford i spółka wpychający komuś coś gdzieś/do gardeł? Idealny piątkowy wieczór dla wielu fanek i fanów Priestów na całym świecie:

The Rolling Stones - „(I Can't Get No) Satisfaction”

Nie każdy film porno musi mieć szczęśliwe zakończenie:

The Guess Who - „American Woman”

Amerykańskie kobiety, zwłaszcza aktorki (różnego rodzaju, nie tylko te hollywoodzkie) często śnią się po nocach chłopcom starszym i młodszym:

Thin Lizzy - „The Boys Are Back in Town”

Chłopcy wracają do miasta, więc drodzy ojcowie - pozamykajcie swoje żony i córki, bo panowie są głodni jak wilki:

Blink-182 - „All the Small Things”

Cóż, nie każdy mężczyzna może się pochwalić wielkim sprzętem:

Depeche Mode - „Master and Servant”

Mistrz i służący/służąca? Czekajcie, chyba gdzieś to już widzieliśmy...

Nine Inch Nails - „Hurt”

Tytuł idealny dla porządnego filmu porno dla fanów klimatów sado-maso i innych bardziej bolesnych sztuk miłosnych:

Mötley Crüe - „Sticky Sweet”

Słodkie i lepkie? Chyba ktoś zjadł całkiem sporo ananasa:

Dajcie znać w komentarzach jakie tytuły wam najbardziej kojarzą się z porno. Jeżeli będzie dużo zgłoszeń, to zrobimy drugą dziesiątkę takich kawałków.

Kamil Kacperski
Tagi: Duperele