15.07.2015 16:51

15 gniewnych reakcji na fanów

Muzycy miewają swoje zachcianki i stroją fochy. Niektórzy jednak nie poprzestają na zwykłym obrażeniu się i rzucają mięsem ze sceny, a niekiedy posuwają się wręcz do rękoczynów. Zobaczcie jak bardzo artyści potrafią się wkurzyć na fanów.

15 gniewnych reakcji na fanów
foto: kadr z wideo

W każdym stadzie potrafi się znaleźć czarna owca. Nie inaczej bywa z publiką. Podczas, gdy wszyscy szaleją w rockowym uniesieniu niektórych fantazja ponosi do popełniania głupstw, które, nic w tym dziwnego, są w stanie rozwścieczyć wykonawców na scenie.

Rzucanie przedmiotami, wyzywanie lub wieszanie się znienacka na szyi. To może doprowadzić do białej gorączki i szewskiej pasji nawet osoby, które są przyzwyczajone do masowych występów i niekonwencjonalnego zachowania fanów. W końcu w człowieku może coś pęknąć, no bo... ile można?

1. Foo Fighters

Dave Grohl lubi wchodzić w interakcję ze swoimi fanami zapraszając ich na scenę. Jednak w tym wypadku był od tego daleki. Zauważywszy wśród zgromadzonych ludzi osobę, która zaczęła wszczynać walkę, przerwał koncert i kazał delikwentowi spadać z hali. Koncerty Foo Fighters są po to, aby potańczyć i miło spędzić czas, nie po to, żeby okładać się po twarzach.

2. Queens of the Stone Age

Trzeba mieć nie lada odwagę, żeby zadrzeć z prawie dwumetrowym Joshem Hommem. Jednak rzucanie w wokalistę przedmiotami będąc ukrytym wśród tysięcy zgromadzonych osób to już zwykłe tchórzostwo i pokaz głupoty.

Jeszcze gorzej się robi, gdy wkurzony muzyk rozkaże taką osobę przywlec pod scenę, aby móc dokonać na niej samosądu. Homme choć wyznał, że nie czuję się najlepiej, to miał jednak siłę, żeby dać młodzieńcowi nauczkę.

3. Limp Bizkit

„Dotykanie czapki Freda Dursta grozi ciosem w szczękę” - przypomnijcie sobie te słowa, jeśli kiedyś zdarzy Wam się zjawić na scenie razem z wokalistą Limp Bizkit. Z drugiej strony, jeżeli będziecie macać nakrycie głowy kogokolwiek na ulicy, to również miejcie na uwadze to, że może się to źle skończyć.

4. Nirvana

Był to czas jeszcze przed wielkim sukcesem Nirvany, a ludzi już korciło, żeby być jak najbliżej Kurta Cobaina. Jeden ze słuchaczy, który nie szczędził sobie tego dnia wlewanych w siebie trunków, chyba przeczuwał, że o grupie zrobi się głośno i chciał wykorzystać moment, aby przejąć obowiązki wokalisty.

Podczas ostatniego koncertu jaki zespół zagrał z Jasonem Evermanem jeden ze słuchaczy wtargnął na scenę, chwytał za gryfy instrumentów muzyków, jak i przywłaszczył sobie jeden z mikrofonów. Jego 5 minut sławy nie trwało zbyt długo, bo szybko został sprowadzony do parteru przez Cobaina i kolegów.

5. Down

Phil Anselmo nie ma takiego refleksu, jak wokalista pewnej holenderskiej kapeli punkowej, który potrafi łapać latające piwo. Dlatego frontman Down dostał kubkiem lub lub inną puszką ze złocistym trunkiem w głowę. Po takim czynie można jedynie paść na kolana przed wokalistą i błagać o przebaczenie lub spojrzeć mu prosto w oczy, gdy ten mierzy cię morderczym wzrokiem.

6. Alice in Chains

Faszystowska ideologia zasługuje wyłącznie na tępienie. Takiego samego zdania był Layne Staley wyciągając z tłumu ogolonego na łyso chłopaka tylko po to, by wymierzyć mu kilka ciosów. Szwedzka publiczność przyjęła to zajście z entuzjazmem obsypując wokalistę brawami.

7. Guns N' Roses

Axl słynie z bycia zarozumiałym i pokazywania swoich humorów, do czego niedawno nawiązał Corey Taylor w swojej wypowiedzi. Wśród licznych incydentów, których Rose był bohaterem, nie mogło również zabraknąć jego chęci przywalenia fanom - to zresztą nie jest jedyny przykład podobnego zachowania w biografii muzyka. Podczas jednego z koncertu zaczął obwiniać słuchacza za zrujnowanie wykonania utworu.

8. NOFX

W punk rocku, nawet w tym rodem z Kalifornii, nie ma miejsca na kompromisy. Wbiegasz nagle na scenę i chcesz przyjacielsko objąć Fat Mike'a, wokalistę NOFX? Licz się z tym, że ten człowiek, którego przydomek nie jest przypadkowy, powali cię swoim potężnym ramieniem, a na dokładkę posmakujesz jego glana leżąc już na ziemi.

9. Tool

Maynard James Keenan trudni się nie tylko byciem muzykiem, produkuje też własne wina i ćwiczy jiu jitsu, w którym ma już purpurowy pas. Tak naprawdę nie potrzebuje on żadnej ochrony, bo sam jest w stanie siebie ochronić. Przykładem tego jest zajście z koncertu Toola, gdzie fan wszedł na scenę, zaś Maynard przerzucił go przez biodro i unieruchomił w parterze. To nie przeszkodziło wokaliście w wyśpiewaniu utworu do końca.

10. Black Flag

I oto kolejny przykład z punkowego podwórka. Początkowo wszystko wygląda na zabawę, ale ta musiała się znudzić Henry'emu Rollinsowi, który na zaczepki słuchacza odpowiedział jednoznacznie - zaciśnięciem pięści i zrobieniem z nich użytku. Muzyk nie dysponował wówczas aż tak rozwiniętą muskulaturą jak dziś, ale zamaszyste ciosy i tak musiały być bolesne.

11. Sebastian Bach

Jedną z najgłówniejszych świętości w życiu każdego człowieka jest jego matka. Nie inaczej jest w przypadku Sebastiana Bacha. Ktoś zaczepiał jego rodzicielkę obecną pod sceną na koncercie syna. Skończyło się to niekontrolowanym wybuchem złości ze strony muzyka. Jego matkę musiały aż zacząć boleć uszy od bluzg, które wypluwał z siebie Bach.

12. Green Day

Takiej ewolucji jaką wykonał Billie Joe Armstrong nie powstydziłby się sam Chuck Norris. Jak to się mówi - „agresja rodzi agresję”. Tak właśnie było na koncercie Green Day, gdzie jeden ze słuchaczy musiał być zaczepny w stosunku do innych. Reakcją Armstronga na to było dosłowne wskoczenie temu człowiekowi na głowę i wytłumaczenie mu pięściami, że postąpił niewłaściwie.

13. Megadeth

Czy pamiętacie z młodości zabawę promieniami „kieszonkowych laserów”? Dave Mustaine nie jest fanem tego gadżetu, zwłaszcza jeżeli używa się go podczas koncertu Megadeth święcąc muzykowi po oczach. Skutkuje to wówczas niemałym wkurzeniem i przeczesywaniem włosów u wokalisty zespołu.

14. AC/DC

Angus Young ma swoje lata. To już nie jest moment do wdawania się w bójki, nawet jeśli ktoś rzuca się w niego piwem. Koncert to też nie jest miejsce na pouczający wykład na temat tego dlaczego nie powinno się tak robić, ale młokosowi zawsze można utrzeć nosa.

15. Morrissey

Na zakończenie klasyczny foch, do którego doszło na koncercie w Polsce. Morrissey zaledwie po 5 piosenkach przerwał swój występ w Warszawie 19 listopada 2014 roku. Pomiędzy utworami artysta chciał coś opowiedzieć. Większość na to przystała z wyjątkiem jednego fana, który po angielsku wykrzyknął „Nie gadaj, graj!”. Muzyk słysząc to zwyczajnie się obraził i zszedł ze sceny.

A Wy znacie inne przykłady wkurzania się artystów na koncertową publikę?

Robert Skowroński
Tagi: Duperele Tool Megadeth Nirvana Queens of the Stone Age Foo Fighters Green Day AcDc Alice In Chains Guns N Roses Sebastian Bach