21.11.2014 14:34

7 mniej znanych ról Dave’a Grohla

Ach, ten Dave! Gdzie też on się nie pojawił! Jakiego lubicie go najbardziej? Napiszcie nam i wygrajcie album „Sonic Highways”!

7 mniej znanych ról Dave’a Grohla
foto: kadr z wideo

Gdzie Dave Grohl mógłby zagrzać miejsce na dłużej, gdyby nie Foo Fighters? Sprawdźcie nasze TOP 7 jego niekoniecznie typowych kolaboracji.

Które z poniższych wcieleń artysty podoba Wam się najbardziej? A może wolicie go w jakiejś innej roli? Dlaczego? Autorom 6 najlepszych – oczywiście zdaniem redakcji Antyradio.pl – komentarzy pod niniejszym artykułem nagrodzimy najnowszą płytą Foo Fighters. Do dzieła! Macie czas do poniedziałku 24 listopada, do godziny 12.

antyradio-online-redakcja

Nirvana, Foo Fighters – o tych zespołach wiedzą wszyscy. Czasem jeszcze ktoś przypomni sobie, że koncertował z Queens of the Stone Age, a w 2002 roku nagrał z nimi całą płytę „Songs for the Deaf”. Może ktoś inny wymieni Them Crooked Vultures… Ale to nie wszystko!

Gdzie jeszcze pojawił się ten gitarzysta, perkusista, wokalista, a nawet producent muzyczny i aktor? Dave Grohl był już (prawie) wszędzie!

7. Dlaczego nie metal?

Niewiele brakowało, by wszystko potoczyło się inaczej. W 1992 roku frontman Melvins, Buzz Osborne, zaprosił Grohla do nagrania EP-ki „King Buzzo”. Trochę za późno zorientował się, że chciałby mieć go w swoim składzie – zaledwie 2 lata wcześniej to on zaprowadził go do Nirvany na przesłuchania. Oto metal, który Dave zarzucił dla grunge’u.

6. Ghost, czyli kolejne podejście 

Nie oznacza to jednak, że mocnej muzy potem już sobie nie cenił i że nigdy do niej nie powrócił. Wręcz przeciwnie! Sam nie grał w metalowej kapeli, ale starał się z takimi współpracować. Podobno jedną z jego ulubionych grup w ostatnich latach był Ghost.

Kilka razy Grohlowi udało się z nimi wystąpić. Ze względu na stroje pewni być nie możemy, ale podobno zdarzyło się to na przykład podczas festiwalu Pukkelpop w Belgii w 2012 roku. Posłuchajcie utworu „Con Clavi Con Dio”.

W 2013 roku wyprodukował ich ostatnią EP-kę „If You Have Ghost”. Zagrał też na perkusji w 3 coverach: tytułowym z repertuaru Roky Ericsona, „I'm a Marionette” zespołu Abba i „Waiting for the Night” Depeche Mode.

5. A może trochę elektroniki?

Kiedy Grohl jakiś zespół lubi, to sam proponuje im współpracę. Tak było w przypadku The Prodigy. W 2009 roku po zakończeniu trasy koncertowej z Foo Fighters miał trochę wolnego czasu, więc na płytę „No Way Out” nagrał kawałek „Run with the Wolves”.

Założyciel grupy, Liam Howlett, chwali sobie tę współpracę:

"

To było bardzo inspirujące. Zdecydowanie jest to najbardziej jadowity utwór na tej płycie. "

Grohl i elektronika – spodziewalibyście się? Nie był to najbardziej pojechany projekt, w którym ten muzyk uczestniczył. Gotowi na więcej?

4. Pomoc ziomkom zawsze w cenie

Nawet jeśli na co dzień zajmują się mieszaniem indie i go-go. Muzycy RDGLDGRN (czytaj: red gold green) zapytali perkusistę związanego z ich rodzinnym stanem Virginia, czy pomógłby im stworzyć piosenkę „I Love Lamp”, a on zagrał prawie na całej EP-ce!

Niedawno zobaczyć ich mogliście w serialu „Sonic Highways” w odcinku poświęconym Waszyngtonowi.

3. Pop – bo nikt mi nie zabroni!

Jak to się stało, że w 2003 roku rockman zaśpiewał w chórkach żeńskiej popowej grupy? Kilka lat później się z tego tłumaczył:

"

Pracowały w studiu obok, wciąż spotykaliśmy się w kuchni. Zapytały, czy wsparłbym je wokalnie. Wszedłem do studia, zrobiłem to i nigdy więcej tego nie słuchałem. "

Uf, kooperacja z The Bangles przy płycie „Doll Revolution” i piosence „Grateful” to tylko wypadek przy pracy.

2.  Hip hop i rock to nic nowego?

W 1998 roku Puff Daddy chciał zrobić coś na rockowo. Wymyślił sobie, że do popularnego utworu z płyty „No Way Out” – „It's All About the Benjamins” doda trochę riffów i bębnów. Gdy zwrócił się do Dave’a Grohla, ten był bardzo zaintrygowany.

"

To była jedna z moich ulubionych piosenek Puffa Daddy'ego, ale nigdy wcześniej nie zajmowałem się remiksowaniem i nie wiedziałem, o co chodzi. To było prawdziwe szaleństwo. Nigdy czegoś takiego nie zrobiłem. "

Zaczyna się dziać od 2:30.

1. Drzwi do Hollywood stoją otworem

Ten numer raczej już znacie. Ale taka rola zdarza się raz w życiu! Nie jesteście przekonani? To sprawdźcie, do czego muzycy Tenacious D zatrudnili znanego aktora i komika Bena Stillera. Nie jemu, a Grohlowi przypadła rola diabła w „Tribute”.

"

Ciężko jest grać na perkusji, gdy umierasz ze śmiechu, a po policzkach spływają łzy. To był dla mnie najtrudniejszy występ kiedykolwiek. "

Naszego wybitnego multiinstrumentalistę usłyszycie nie tylko na debiucie duetu, lecz także na pozostałych dwóch płytach.

 

To jakiego Dave’a Grohla lubicie najbardziej?

Urszula Drabińska
Tagi: #Dave Grohl #Duperele #Foo Fighters