16.11.2016 11:03

Antyfan słuchał death metalu przez 8 godzin w pracy

Muzyka jest w stanie umilić smutny żywot pracownika biurowego. Co się dzieje, gdy ktoś kto nie przepada za metalowym łupaniem słucha cały czas w pracy właśnie takiego brzmienia?

Antyfan słuchał death metalu przez 8 godzin w pracy
foto: kadr z wideo

Czy Tobie też 8 godzin w pracy ciągnie się w nieskończoność? Nerwowo zerkasz na zegarek, pijesz dziesiątą kawę, ciągle przeglądasz fejsa w nadziei, że coś się wydarzy na tyle istotnego, iż będziesz mógł wcześniej wyjść z roboty. Gdy widzisz szefa udajesz, że Cię nie ma, a stos papierów na biurku świadczy o tym, że praca wre, choć jest zupełnie inaczej.

Nie można też zapomnieć o odpowiednim akompaniamencie. Jedni wybierają rocka, który bojowo nastawia ich na cały dzień, inni wolą dobrze bujającego bluesa czy uspokajającą muzykę klasyczną. Pewien koleś postanowił zrobić eksperyment i poprosił dwie osoby z biura, aby przez cały czas trwania swojej pracy słuchały muzyki. Kobieta, która nie lubi klasycznego rzępolenia słuchała cały czas muzyki poważnej. Druga część badania polegała na tym, że pracownik, który nie ma zbyt wiele wspólnego z metalem przez 8 godzin w pracy słuchał death metalu.

Czy zaczął łupać głową przed komputerem i grać na gitarze w powietrzu? A może było odwrotnie i zwiędły mu uszy? Zobaczcie, jak wypadł ten eksperyment:

Facet odniósł wrażenie, jakby przez 8 godzin słuchał ciągle jednego i tego samego utworu. Gdy w końcu zdjął słuchawki poczuł dużą ulgę, bo muzyka wydała mu się bardzo irytująca. Jak widać mężczyzna jest mięczakiem i odnalazłby się zapewne w spokojniejszych klimatach.

Inne natomiast badania naukowe pokazały, że metal uspokaja. Warto zatem pomyśleć o tym, żeby w pracy mieć w pogotowiu playlistę z taką właśnie muzyką na wypadek, gdyby szef Cię zdenerwował. Szarpidruty na pewno pomogą ukoić stargane nerwy.

A Wy czego słuchacie w pracy?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele