27.02.2017 12:50

Badania potwierdziły, że basista to najważniejszy muzyk w zespole

Zawsze niedocenieni, zawsze w cieniu... A tu okazuje się, że to właśnie ich dźwięki przyswajamy najlepiej.

Badania potwierdziły, że basista to najważniejszy muzyk w zespole
foto: materiały prasowe

Istnieje przekonanie, że basista to najbardziej niedoceniony element każdego zespołu. Zawsze milczy, wpatruje się w buty i tylko pilnuje rytmu. Mamy wiele zaprzeczeń takiego stanu rzeczy - że wspomnieć tylko Steve'a Harrisa z Iron Maiden, Mariusza Dudę z Riverside czy Lemmy'ego Kilmistera z Motorhead. Takie myślenie wciąż jednak pokutuje od wielu lat.

Być może wyniki badań Michaela J. Hove'a, Céline Marie, Iana C. Bruce'a oraz Laurel J. Trainor wpłyną na zmianę tego krzywdzącego wizerunku gitarzysty basowego w popkulturze. Ich praca opublikowana w „Proceedings of the National Academy of Sciences” przekonuje, że o wiele łatwiej jest nam się skupić na niższych brzmieniach, dzięki czemu to właśnie partie basu są najważniejszą częścią kompozycji.

Naukowcy próbowali zbadać, do jakiego stopnia naturalnie wykształcone zdolności percepcyjne człowieka determinują konwencje muzyczne.

"

Jak można zaobserwować na przestrzeni wielu kultur, muzyka polifoniczna najczęściej opiera się na melodii w wyższej tonacji oraz partiach rytmicznych w niższych. Udało nam się udowodnić, że gdy puszczamy jednocześnie oba strumienie dźwięków, nasz mózg znacznie lepiej wyłapuje różnice czasowe w niższych partiach brzmieniowych. "

Wnioski naukowców z Toronto faktycznie nabierają sensu, gdy zastanowimy się choćby nad naszym zachowaniem przy słuchaniu tanecznej muzyki. To przecież właśnie rytm - nadawany przez bas i perkusję - powoduje, że kiwamy się bądź pląsamy w taki a nie inny sposób. Ich praca potwierdziła też, że to właśnie z niskimi tonacjami najczęściej synchronizujemy... nasze stukanie palcami.

"

Co więcej, nasze wzorce przekonały nas, że w przypadku odtwarzanych jednocześnie dźwięków, znacznie lepszy odbiór uporządkowanych w czasie niskich dźwięków i wysokości wyższych tonów następuje wcześniej na drodze słuchowej ślimaka ucha wewnętrznego. Dowodzi to, że konwencje muzyczne wywodzą się najprawdopodobniej z bardzo podstawowej fizjologii dźwiękowej. "

...czyli z polskiego na nasza: bas rządzi, a bez basisty żadna kapela nie byłaby w stanie nas zachwycić. To dzięki niskim dźwiękom nasz mózg łapie rytm i zachęca nasze kończyny do jego wystukiwania. I nie ma w tym nic dziwnego, tak jest najwyraźniej skonstruowany człowiek.

To teraz sprawdźcie, czy jesteście w stanie rozpoznać swoje ulubione zespoły po zdjęciu basisty. A jeśli macie ochotę na więcej naukowych ciekawostek, poczytajcie, które utwory najbardziej uzależniają, w jaki sposób agresywna muzyka pomaga radzić sobie ze złością i jaką muzykę najbardziej lubią psy.

A jaki jest Wasz stosunek do basu?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele