07.09.2015 11:27

Brian „Head” Welch: Nie boję się śmierci dzięki Bogu

Gitarzysta grupy Korn, choć wrócił do zespołu po okresie zwrócenia się do Boga, to wcale nie zapomniał o religii. Brian „Head” Welch opowiedział o wierze i ciągłej obecności Jezusa w swoim życiu.

Brian „Head” Welch: Nie boję się śmierci dzięki Bogu
foto: Retna/Photoshot/REPORTER/East News

Gitarzysta nie był obecny w szeregach grupy w latach 2005-2013. Muzyk długo walczył z uzależnieniem od narkotyków, a życie rockmana w tym nie pomagało. Head ukojenie znalazł dopiero w Kościele i w momencie przyjęcia Jezusa do swojego serca. Wyniszczający nałóg udało się odstawić w kąt i zastąpić go nowym, duchowym, co trwa po dziś dzień:

"

Drzwi do doświadczenia życia po śmierci, gdzie rządzi Bóg, stoją otworem. Jestem w pełni uzależniony od pragnienia poczucia Królestwa jeszcze za życia. Kiedy się tam dostanę będę się cieszył, że doświadczyłem tego, a teraz właśnie tam jestem. Wiele osób boi się śmierci, ja nie. Jestem gorszy niż ćpun w moim pragnieniu zakosztowania duchowego Królestwa. Jezus mówi, że jest szeroko otwartymi drzwiami, najbezpieczniejszą drogą. "

Wbrew zasadzie „kochaj bliźniego swego” zachowali się chrześcijańscy ekstremiści, którzy protestowali przed festiwalem Hellfest 2015 we francuskim Clisson, gdzie jedną z gwiazd był Korn. Co o ich zachowaniu sądzi Head?

"

Ich czyn był bez znaczenia. Nie można komuś mówić jak ma żyć, każdy ma wolny wybór. To wolność. Daje ją nam Bóg, podobnie jak możliwość wyboru: życia, śmierci. Kiedy jesteśmy na Ziemi robimy to na co mamy ochotę i jeżeli nie jest to nielegalne, to chrześcijanie i tak potrafią przy tym namieszać. Chcą, żeby ludzie myśleli, że Jezus jest zły na nich, kiedy on chce wybaczać. On wszystko wybacza. Sądzę, że ci ludzie powinni zmienić swoje podejście i spożytkować energię na próbę pokochania innych zamiast sprawiać, że chce się uciekać od Jezusa.  "

Skoro Pan wybacza, to czy Head też nauczył się to robić w stosunku do bliźnich? Gitarzysta uważa, że wręcz musiał to w sobie wykształcić, gdyż wiele osób nie jest do tego zdolnych. Ludzie, zdaniem muzyka, nie wybaczają tylko po to, aby móc trzymać drugą osobę w garści, mieć poczucie, że ktoś jest nam coś dłużny:

"

Wraz z wybaczeniem znika w nas cała gorycz. Czasami sam tego nie potrafię poczuć, jednak wtedy zwracam się do Boga mówiąc mu, że przebaczyłem i proszę o to samo wobec mnie, za to, że chciałem źle dla tej drugiej osoby. Po tym staję się wolny w środku - czuję pokój, uśmiecham się więcej każdego dnia.  "

O tym wszystkim Head opowiada przy okazji promocji książki, której jest autorem, czyli „Save Me from Myself: How I Found God, Quit Korn, Kicked Drugs, and Lived to Tell My Story”. Wspomina również, że nie tylko rzucił narkotyki, ale też alkohol. Okazjonalnie pije wino, ale są to rzadkie sytuacje i zawsze zachowuje umiar. Ma wsparcie w innych uzależnionych osobach, jak i sam stara się być dla nich oparciem. Co jeszcze Head powiedział w wywiadzie? Zobaczcie:

Macie zamiar przeczytać książkę Heada?

Robert Skowroński
Tagi: Duperele Korn