11.05.2016 17:31

Brian Johnson przyjął fana w swoim domu

Ex-wokalista AC/DC zaprosił jednego z fanów do swojego domu. Jak zareagował na informację o tym, że ludzie chcą jego powrotu do zespołu Angusa Younga?

Brian Johnson przyjął fana w swoim domu
foto: REX Shutterstock / East News

Wielu miłośników twórczości Australijczyków wciąż nie może się pogodzić z odejściem Briana Johnsona i zastąpieniem go osobą Axla Rose'a na obecnej europejskiej trasie grupy. Ex-wokalista wyjaśniał już zaistniałą sytuację i zdradzał szczegóły swojego obecnego stanu, z kolei Angus Young wyjaśniał, że wcale nie wyrzucił kolegi z zespołu. Teraz mamy okazję na nieco bardziej wewnętrzną relację.

Jak donosi brazylijski fanklub AC/DC, jeden z fanów twórców „Highway to Hell” postanowił skontaktować się z samym Brianem Johnsonem i wesprzeć go w tym niełatwym czasie. Początkowo planował zostawić mu tylko list - zabrał rodzinę pod dom muzyka i już zostawiał wiadomość w skrzynce pocztowej, kiedy spotkał wokalistę wracającego z żoną.

"

Przedstawiłem mu się i powiedziałem mu, w jakim celu przyszedłem. Oboje byli dla nas bardzo mili i zaprosili nas do środka. Już w domu tej żywej legendy rozmawialiśmy o jego zespole, o problemach ze słuchem, jak zostałem fanem AC/DC i tego typu rzeczach. Pokazał mojemu synowi swoje samochody wyścigowe i zaśpiewał z nim „T.N.T.”. Okazał się być prawdziwym dżentelmenem. "

Jak wiemy już z wcześniejszych doniesień samego Briana Johnsona, z jego słuchem rzeczywiście nie jest najlepiej i musi przyjmować regularne zastrzyki. Jak orzekli lekarze, w najbliższym czasie nie będzie mógł brać udziału w żadnych występach na dużych obiektach o stanowiącym zagrożenie dla słuchu natężeniu dźwięku. Wokalista potwierdził te doniesienia swojemu fanowi i opowiedział o swojej terapii.

"

Brian powiedział mi, że wciąż bierze zastrzyki, by jak najszybciej powrócić do zdrowia i że jest do tego bardzo pozytywnie nastawiony. Gdy wyznałem mu, że wszyscy fani na całym świecie chcą jego powrotu, odpowiedział po prostu  „Miły z ciebie gość”. "

Sam muzyk najwyraźniej też tęskni do swojego zespołu, jednak jego dobro jest dla niego najważniejsze - już wcześniej wyznawał, że nie chciałby mu przynieść wstydu obecną formą. Dobrze wiedzieć, że w obecnej sytuacji nie stracił zapału i wciąż stać go na tak miły gest wobec swoich fanów. Co ciekawe, Axl Rose też zdaje się być nieco bardziej otwarty do ludzi niż kiedyś i nawet spotkał się ze swoją publicznością po koncercie AC/DC w Sewilli 10 maja 2016 roku.

Co byście powiedzieli Brianowi Johnsonowi, gdybyście mieli możliwość odwiedzenia go w domu?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele AcDc Brian Johnson