14.07.2016 13:14

Bruce Dickinson chciał zwrotu pieniędzy od prostytutek

Znacie historię o tym, jak wokalista Iron Maiden złożył skargę na prostytutki? Jeśli nie, to koniecznie posłuchajcie...

Bruce Dickinson chciał zwrotu pieniędzy od prostytutek
foto: Jon Furniss / Corbis / East News

O bliskim związku muzyków Iron Maiden ze słynną grupą Monty Pythona wiadomo nie od dziś. Uczestnicy koncertu Żelaznej Dziewicy we Wrocławiu mogli sobie o tym przypomnieć nawet całkiem niedawno, gdyż na jego zakończenie - zgodnie z wieloletnią tradycją - odegrany został kawałek „Always Look on the Bright Side of Life”.

Prawdopodobnie najważniejszym przejawem tej przyjaźni była jednak gościnna rola jednego z Pythonów, Grahama Chapmana, w teledysku do utworu „Can I Play With Madness?”. Nic więc dziwnego, że i sam Bruce Dickinson pojawił się w serialu dokumentalnym „Monty Python: Almost The Truth (Lawyer’s Cut)”, gdzie opowiedział pewną interesującą anegdotę...

Wokalista Iron Maiden przedstawił sytuację najdokładniej jak mógł:

"

Miałem okazję złożyć zażalenie w sprawie pewnej bardzo niedbale wykonanej usługi. Chodziło o dziwki, które wynajęliśmy na wieczór. To były jeszcze stare, złe czasy... Miałem tylko jedną taką przygodę i nigdy już jej nie powtórzyłem, bo to było takie dziwne. "

To tłumaczenie było na wstępie niezbędne, gdybyście mieli już ochotę nieco zmienić swoje dobre zdanie o Dickinsonie. Wokalista cieszy się wszakże - przynajmniej jak na muzyka metalowego - całkiem nieposzlakowaną opinią. Ta historia jednak przytrafiła się dawno temu, bo na początku lat osiemdziesiątych. Iron Maiden był akurat w Hamburgu, a jeden z jego technicznych rzucił oryginalny pomysł.

"

Powiedział, że musimy iść do Eros Center. Gdy zapytałem go co to, nieśmiało wyjaśnił mi, że chodziło o burdel. No dobra, spróbujmy! Poszliśmy na górę z dwiema dziewczynami i zaczęliśmy... negocjacje. Nie mieliśmy wiele pieniędzy, ani żadnych kart kredytowych - zostały nam tylko marki niemieckie. Dowiedzieliśmy się więc, że dostaniemy 20 minut, ale w końcu byliśmy młodymi szelmami - damy radę! "

Negocjacje w - jak niosła ówczesna wieść gminna - największym centrum domów publicznych w Europie szły w zaparte. Bruce Dickinson próbował wyjaśnić, że jeśli uda mu się załatwić sprawę szybciej, prostytutki tylko na tym zarobią, a jednocześnie zmarnują mniej czasu. Dyskusja trwała, aż w końcu jedna z pań stwierdziła, że czas minął - na czym spędzi te 20 minut najwyraźniej nie robiło jej różnicy. Na szczęście ostatecznie dała się jeszcze udobruchać...

"

Trafiliśmy więc wreszcie do łóżka, a one wzięły sprawę - dosłownie - w swoje ręce. A to było naprawdę wytrącające z równowagi, gdy zajmowały się tym jak na profesjonalistki przystało, a ja myślałem tylko, że mogę poradzić sobie lepiej we własnej sypialni. W końcu przerwałem ten cyrk i zażądałem zwrotu pieniędzy! Siedzieliśmy tu w końcu tyle czasu, oczekując na pewną usługę, której w końcu się nie doczekaliśmy. "

Prostytutki oczywiście nie były zachwycone linią obrony Bruce'a Dickinsona i nie chciały zgodzić się na jego warunki. Dodatkowym argumentem w ich niechęci do oddania pieniędzy był wielki ochroniarz czekający na zewnątrz. Na szczęście chwilę po całym zdarzeniu, gdy tylko Bruce upewnił się, że prostytucja jest w Niemczech na pewno legalna, postanowił domagać się rekompensaty w bardziej dosadny sposób...

"

Poszliśmy na posterunek policji, gdzie zgłosiłem oficjalną skargę. Przedstawiłem sytuację policjantowi: byliśmy właśnie u takich dwóch dziewczyn i ten... no... Funkcjonariusz spytał: „Co wzięliście? Ruchanie, loda, zjazd na ręcznym?” Potwierdziłem, że chodziło o dwa handjoby. „Ile zapłaciliście?” Powiedziałem, że 100 marek. „100 marek za dwie robótki ręczne?! Pokażcie mi te dziewuchy!” "

Wokalista i techniczny pojechali radiowozem z powrotem do Eros Center, gdzie o dziwo udało im się bez problemu odnaleźć sprawczynie całego zamieszania. Policjant spisał ich dane i zaprosił poszkodowanych z powrotem do Hamburga, gdzie będą mogli odzyskać swoje pieniądze. Ci jednak woleli spokojnie wrócić w deszczu do domu...

"

Od tamtej pory nigdy, przenigdy nie miałem już ochoty płacić za jakiekolwiek usługi seksualne, komukolwiek. "

Pełny fragment dokumentu, w którym Bruce Dickinson opowiada tę historię, zobaczycie poniżej (od 2:20):

Wokalista Iron Maiden słusznie domagał się swojego?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele #Iron Maiden