11.08.2015 08:55

Bruce Dickinson i awaryjne lądowanie po królewsku

Wokalista zespołu Iron Maiden był zmuszony zastosować awaryjne procedury w związku ze zbyt małą rezerwą paliwa. Jak to się skończyło?

Bruce Dickinson i awaryjne lądowanie po królewsku
foto: Geoff Robinson Photography / REX / East News

Bruce Dickinson oprócz ekstremalnie wysokich dźwięków lubi też ekstremalne hobby na wysokości. Nie od dziś wiadomo, że wokalista zakłada własną linię lotniczą oraz rozważa kupno polskich samolotów.

Nietypowe zainteresowania często wiążą się z niebezpieczeństwem. Muzyk zaskoczył pracowników największej bazy lotniczej należącej do Królewskich Sił Lotniczych w Wielkiej Brytanii, RAF Halton, lądując awaryjnie na jej terenie. Bruce pilotował replikę trójpłatowca Fokker DR1. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie.

Dowódca dywizjonu i szef sekcji operacyjnej RAF, Gary Coleman, pochwalił zachowanie muzyka przede wszystkim ze względu na jego wartość edukacyjną...

"

Doceniamy decyzję Bruce’a Dickinsona o przekierowaniu do RAF Halton, zamiast do miejsca przeznaczenia ze względu na niewielką ilość paliwa. Widząc dobrze traktowanego pilota i podziwianego wokalistę, podjęcie jej było dobrym instruktażem dla młodych lotników. Dzięki temu uświadomili sobie, że każdemu może zabraknąć paliwa ze względu na nieprzewidziane okoliczności, a zmiana kierunku lotu to dobre wyjście z sytuacji. "

Inne wyjście nie wchodziło w grę z tak doświadczonym już pilotem... Muzyk ma już na swoim koncie około 7000 przelatanych godzin.

Replika Fokkera DR1 zawsze była upragnionym samolotem Dickinsona. Jak prezentuje się trójpłatowiec z dumnym właścicielem?

foto: Geoff Robinson Photography / REX / East News

Dickinson to anioł? Nie dość, że lata bez szkód, to jeszcze pomaga chorym dzieciom, i sam wyszedł z choroby nowotworowej bez szwanku...

Bezpiecznych lotów, Bruce! I czekamy na nową płytę Iron Maiden, „Book Of Souls”!

Magda Słomka
Tagi: Duperele Bruce Dickinson