23.11.2016 11:22

Czy Metallica pozwie Nergala?

Muzyk igra z ogniem, bo przyznał się do nielegalnego ściągnięcia ostatniego studyjnego albumu thrashmetalowej legendy. Czy za ten występek trafi do piekła?

Czy Metallica pozwie Nergala?
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl; Caryca Pejnta

Najnowszy krążek Metalliki „Hardwired... To Self-Destruct” zajął 1. miejsce na listach sprzedaży w prawie 60 krajach. Zespół nie schodzi z ust melomanów, a o nowej płycie postanowił wypowiedzieć się też Nergal. Przy okazji też poruszył kwestię kradnięcia muzyki przez ściąganie jej z nielegalnych źródeł.

Jak wiadomo wielu artystów kręci nosem ze względu na rozwój serwisów streamingowych, który według nich odbywa się ich kosztem. Pokaźna liczba muzyków podpisała petycję przeciwko YouTube'owi, bo uważają oni, że udostępnia on darmowy i kradziony materiał wideo.

Tymczasem Nergal przyznał się bez ogródek, że przez to, iż jest artystą często dostaje sporo płyt za darmo przed datą premiery i chętnie korzysta z serwisów stramingowych, bo oprócz bycia muzykiem jest też fanem:

"

Zawsze starałem się być na czasie jeśli chodzi o wszystko to, co dzieje się w muzycznym przemyśle. Sprawdzam nowe kapele, nowe wydawnictwa, chodzę na koncerty, inspiruję się... taki jestem. Czasami za to płacę, czasem nie. Ostatecznie jednak udaje mi się to zbalansować. Tak, otrzymałem nielegalny link i ściągnąłem nową płytę Metalliki. Mea culpa. "

Wiadomo co o takim zachowaniu sądzi Metallica, w końcu w 2000 roku podała do sądu Napster. Jednak najwidoczniej coś zaczyna się zmieniać w obozie kapeli, bo po 16 latach repertuar formacji wrócił do serwisu streamingowego. Może też i Nergalowi się upiecze?

Chyba tak, tym bardziej, że lider Behemotha mimo wszystko postanowił nabyć album w wersji fizycznej:

"

To było oczywiste, że gdy płyta pojawi się w sklepie kupię ją w dwóch wersjach - na winylu i CD - ze względu na respekt do artysty. Jako fan, jako muzyk. Jako człowiek, a przede wszystkim, bo kocham estetyczny aspekt nagrań... różnorodność i unikatowość formatu, wysiłek, który ktoś włożył w tworzenie tego... zdjęcie, teksty, a nawet zapach papieru (serio!). Jestem muzycznym fetyszystą. "

Co więcej Nergal nie widzi nic złego w tym, że słuchasz czyjejś muzyki bez zapłacenia za to, jeśli w ten sposób chcesz przed zakupem płyty po prostu sprawdzić czy warto wydać na to pieniądze:

"

Zawsze doradzam Behemothowi oraz moim fanom, żeby wspierali i szanowali to co ja/my robimy kupując nasze produkty... bo ostatecznie dzięki temu żyjemy. Jednak rozumiem jeśli po tym, jak nielegalnie pobierzesz naszą muzyką stwierdzisz, że ci się nie podoba i ją wyrzucisz. W porządku, Behemoth przecież nie jest dla wszystkich, prawda? "

Co natomiast robić, gdy po prostu kogoś nie stać na kupno płyt?

"

Wtedy miej moje słowa gdzieś i po prostu ją ukradnij. Zostałem muzykiem, żeby dzielić się z nią z największą liczbą ludzi jaką mogę, w ten sposób czy w inny. "

Zobaczcie, co jeszcze napisał na ten temat Nergal:

Muzyk podsumował swoje długie wywody na temat pobierania muzyki i kupna płyt cytatem Nietzchego: „Życie bez muzyki nie ma sensu”.

Podzielacie zdanie Nergala?

Aleksandra Degórska
Tagi: Metallica Duperele Behemoth Adam Nergal Darski