29.06.2015 15:48

Dlaczego gwiazdy rapu nie powinny śpiewać rocka?

Bo brzmi to tak, jak wtedy, gdy na Glastonbury niejaki Kanye West wziął się za „Bohemian Rhapsody”. Posłuchajcie prawdziwej „queenowej rzeźni”...

Dlaczego gwiazdy rapu nie powinny śpiewać rocka?
foto: David Shankbone, CC BY 3.0

Śpiewać każdy może? Okazuje się, że nawet największe gwiazdy sceny nie powinny pozwalać sobie na zbyt wiele...

Kanye West, którego sam fakt zaproszenia na występ podczas Glastonbury 2015 wzbudził oburzenie, nieźle się popisał, kiedy koncert doszedł do skutku. Dodajmy, że około 150 tysięcy osób podpisało petycję w celu usunięcia muzyka z line-upu festiwalu, ale protestujący nic nie wskórali.

Żona rapera znana na całym świecie dzięki sekstaśmie, okrzyknęła występ małżonka jako najbardziej zwariowany w karierze. Tu rzeczywiście można się zgodzić – Kanye naprawdę powariował biorąc się za „cover” hitu zespołu Queen. Posłuchajcie...

Czapki z głów... dla publiczności. Kochani widzowie – uratowaliście całą sytuację i może to właśnie dzięki Wam Freddie Mercury nie przewraca się w grobie zbyt zamaszyście. Jak się teraz czujecie? Czy musimy dodawać, że w trakcie występu raper krzyknął:

"

Oglądacie największą gwiazdę rocka żyjącą na tej planecie! "

Ups... za późno.

Wcale nie zdziwimy się, jeśli ciężko Wam będzie przypomnieć sobie o innych przeróbkach „Bohemian Rhapsody”. Pomożemy Wam – utwór m. in. został zagrany na ponad stuletnich organach, zaśpiewany z playbacku przez cztery Australijki w samochodzie oraz umieszczony w innej wersji w serialu „Synowie anarchii”. Doczekał się nawet swojego piwa!

Jak Wam się podobał występ jednego z najpopularniejszych raperów na świecie?

Magdalena Słomka
Tagi: #Duperele #Glastonbury #Queen