09.11.2016 09:45

Foo Fighters zaprosił fana do zaśpiewania coveru Rush

Foo Fighters wykonał cover „Toma Sawyera”, kawałka z ósmego albumu Rush, „Moving Pictures”. W odegraniu piosenki pomógł kapeli fan, którego Dave Grohl zaprosił na scenę.

Foo Fighters zaprosił fana do zaśpiewania coveru Rush
foto: kadr z wideo

Zanim rozpoczęli grać ten progresywny hymn, Dave Grohl ostrzegł entuzjastycznie nastawionego fana „Witaj w moim koszmarze”. Szczęśliwie ten nie przestraszył się zanadto i razem z kapelą perkusisty Nirvany zaśpiewał utwór Rush.

Jeszcze w 1973 roku, podczas występu The Who, Keitha Moona zastąpił jeden z zebranych w tłumie słuchaczy. Miał on okazję zaprezentować się na scenie za perkusją tej klasycznej brytyjskiej kapeli po tym, jak Moon zaliczył zgona po końskiej dawce środków usypiających i brandy. Od tego czasu publiczność na koncertach rockowych niezmiennie liczy, że w pewnym momencie występu ulubionej formacji będzie miało swoją chwilę godną historii o Kopciuszku z  baśni Hansa Christiana Andersena.

Brian to szczęśliwiec, który miał okazję 12 sierpnia 2015 roku przewodzić Foo Fighters podczas ich koncertu w Edmonton w Kanadzie. Podczas intensywnego wykonania coveru rushowego „Toma Sawyera” udało mu się ujawnić głęboko skrywaną w jego duszy cząstkę Geddy'ego Lee.

Lider Foo Fighters, Dave Grohl wciąż leczący połamaną nogę, siedząc na swoim „tronie” stwierdził, że ma pewien problem z Kanadą:

"

Nikt nie zna każdego słowa w „Tomie Sawyerze”, wiecie o czym mówię? Nie pójdziesz do baru z karaoke, a tam ktoś śpiewa „Toma Sawyera”... Kto potrafi śpiewać i zna wszystkie słowa do „Toma Sawyera”? "

Grohl podszedł sceptycznie do potencjalnych kandydatów na wokalistę mówiąc:

"

Nie oszukujcie mnie, sku*wysyny. Czy on umie śpiewać? Nie róbcie mnie w konia. "

Kiedy Brian wyraził chęć stanięcia za mikrofonem, podekscytowany Dave upewnił się, czy fan sobie poradzi:

"

Och, to będzie świetne. Chcesz mi powiedzieć, że Twój gruby tyłek jest w stanie zaśpiewać te wysokie nuty? Witaj w moim koszmarze. "

Nagranie z występu w Edmonton, podczas którego odegrano „Toma Sawyera” znajdziecie poniżej:

Ku zdziwieniu Dave'a Grohla, Brian w pełni wykorzystał okazję i znał każde słowo. Można wyczuć oczekiwanie, kiedy pełny napięcia mierzy się z wysokimi notami śpiewanymi oryginalnie przez Lee we fragmencie „the river”. Choć brak mu kontroli nad tonacją, to z nawiązką nadrabia entuzjazmem. W między czasie Foo Fighters pokazuje, że doskonale odnajdują się w prog-rockowej estetyce. Taylor Hawkins to prawdopodobnie jeden z niewielu perkusistów, którzy są w stanie wiernie odtworzyć występ Neila Pearta z tego kawałka Rush.

Dla porównania możecie przypomnieć sobie oryginalne wykonanie tego klasyka z repertuaru legendy progresywnego rocka:

Choć były członek Nirvany początkowo wątpił w udaną interpretację fana, ostatecznie został zmiażdżony przez wysokie oktawy jego głosu i pełne motywacji podejście do szansy podarowanej mu przez los - uśmiechał się od ucha do ucha siedząc na swoim tronie.

Wspólny występ z Brianem podsumował słowami:

"

To było ku*ewsko zajebiste. Dziękuję. Cholera... Co to było? Koleś, jesteś eunuchem? Jak ci się udało zaśpiewać te wysokie nuty? Musiałeś to ćwiczyć. "

A jak Wam podobała się interpretacja tego kawałka w wykonaniu Briana oraz Foo Fighters?

Maciej Daszuta
Tagi: Duperele Dave Grohl Foo Fighters